Kategoria: Warto wiedzieć

Jubileusz Oddziału PTTK w Krotoszynie

Jubileusz Oddziału PTTK w Krotoszynie   W słoneczne popołudnie, w sobotę 25 czerwca 2022 roku, krotoszyński Oddział PTTK obchodził swoje 70-lecie. Zawsze należał do wyróżniających się jednostek w regionie, udzielali się w nim świetni działacze.   Początkiem PTTK w Krotoszynie było koło miejskie, które w 1951 roku z inicjatywy Cecylii Brykczyńskiej założyło 30 osób, a…
Read more

Regionalny Oddział PTTK Śląska Opolskiego po wyborach

Regionalny Oddział PTTK Śląska Opolskiego po wyborach       11 czerwca 2022 roku w sali „Orła Białego” Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego w Opolu odbył się VIII Walny Zjazd Sprawozdawczo-Wyborczy Oddziału Regionalnego PTTK Śląska Opolskiego (OR PTTK ŚO). Wzięło w nim udział 42 delegatów, co stanowiło 95,5 proc. osób uprawnionych do głosowania. W czasie zjazdu…
Read more

Koty Kopernika

Koty Kopernika   Pod takim tytułem odbył się w Olsztynie konkurs plastyczny dla dzieci. Pomysł na „Koty Kopernika” zrodził się w Oddziale Warmińsko-Mazurskim PTTK w Olsztynie, podchwyciła go Alicja Szarzyńska z Oddziału Doskonalenia Nauczycieli, do współpracy dołączyło olsztyńskie Planetarium. Koty Kopernika? Tak, okazuje się, że nasz wybitny astronom miał co najmniej dwa, burego i rudego.…
Read more

Willa Łąkowy Kamień – od mieszkania do muzeum noblisty

Willa Łąkowy Kamień – od mieszkania do muzeum noblisty   W interesie obu naszych narodów i dla odbudowy obu krajów pragnąłbym takiego zrozumienia i wzajemnego oddania, jakim obaj nauczyliśmy się nawzajem obdarzać.   Słowa nie te padły w Warszawie podczas wizyty Willy’ego Brandta (1970) ani w Krzyżowej (1989), gdy Tadeusz Mazowiecki i Helmut Kohl przekazali…
Read more

Ratusz – Jelenia Góra

Ratusze miejskie od zawsze stanowiły najważniejsze budowle w mieście. Były siedzibą władzy, często sądu, skarbcem miejskim oraz miejscem przechowywania najważniejszych akt miejskich.   Obok ratusza mieściły się zazwyczaj najdroższe parcele budowlane, a w najbliższych kamienicach mieszkali najbogatsi mieszczanie i rzemieślnicy. Wokół ratusza odbywał się handel, biło serce miasta. W centralnym punkcie czworobocznego rynku, otoczonego 59…
Read more

Piramida w Łaziskach

Piramida w Łaziskach   Wielkie piramidy wznoszone jako grobowce są w Egipcie i Ameryce Południowej. Kilka znacznie skromniejszych znajduje się w Polsce. Jedna z nich mieści się na niewielkim wzniesieniu w Łaziskach, 2 km od centrum Wągrowca, przy szosie do Gniezna. Zbudowana została w połowie XIX wieku jako grobowiec Franciszka Łakińskiego (1767–1845), rotmistrza wojsk napoleońskich,…
Read more

P jak Parasolnik

Alfabet krajoznawczy – P jak Parasolnik Od 2001 roku popularny sopocki deptak „Monciak” zdobi rzeźba Tadeusza Foltyna „Parasolnik”.  Dotyczy ona rzeczywistej postaci, która stała się awangardowym elementem w życiu nadmorskiego kurortu. Czesław Bulczyński, bo o nim mowa, pojawił się w Sopocie w 1945 roku, gdzie pracował m.in. jako świniopas, kolejkowy stacz, a potem zaczął zawodowo…
Read more

Pierwsza szkoła pod patronatem PTTK

W Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Żeromskiego w Krościenku nad Dunajcem 3 marca zostało podpisane porozumienie pomiędzy powiatem nowotarskim, Polskim Towarzystwem Turystyczno-Krajoznawczym, Oddziałem Pienińskim PTTK w Szczawnicy oraz Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Żeromskiego w Krościenku nad Dunajcem. Na mocy tego porozumienia placówka ta zostaje objęta przez PTTK patronatem i będzie w niej utworzona  pierwsza w Polsce…
Read more

Mało znane, zapomniane – trochę przyrody i nie tylko…

  • 1. Czerwończyk (fot. Leszek Michnia)
  • 2. Paź królowej (fot. Leszek Michnia)
  • 2. Rusałka admirał (fot. Leszek Michnia)
  • Ciemiernik czerwonawy (fot. Leszek Michnia)
  • Jastrzębiec pomarańczowy
  • Krasopani hera (fot. Leszek Michnia).jpg
  • Latolistek cytrynek (fot. Leszek Michnia).jpg
  • Rusałka admirał (fot. Leszek Michnia)
  • Smotrawa okazała (fot. Leszek Michnia).jpg.

Oprócz roślin bardzo często oglądam motyle, to coś więcej niż „fruwające kwiaty”. Są wskaźnikami stanu zdrowia przyrody – informują nas, czy wygrywamy walkę o zachowanie naszego środowiska naturalnego, czy ją przegrywamy.

 

W wielu mitologiach motyl oznacza duchowe odrodzenie. Gąsienica jest symbolem życia doczesnego, zaś poczwarka – nieruchoma, sztywna, jakby otulona całunem –  śmierci. Wyklucie się dorosłego motyla po przeobrażeniu się z martwej poczwarki w lekką istotę pełną wdzięku uosabia zmartwychwstanie.

Chciałabym wymienić kilka ciekawostek o motylach: mają różną wielkość, która waha się od 3 mm do 30 cm, widzą tylko trzy kolory: czerwony, żółty oraz zielony, mają cztery skrzydła i sześć nóg, mogą latać z prędkością 12 km/h, używają swoich czułków do wąchania zapachów. Motyl nie wzbije się w powietrze, jeśli temperatura jego ciała jest niższa niż 30 stopni Celsjusza! Pierwsze malowidła przedstawiające te owady odkryto w Egipcie – mają one ponad 3500 lat. Arktyka jest jedynym miejscem na Ziemi, gdzie nie znajdziemy żadnego motyla. Jak długo żyje? Przeciętnie około 2–3 tygodni, tylko rekordzista listkowiec cytrynek może przeżyć nawet do 11 miesięcy. U motyli możemy zaobserwować zjawisko mimezji (zdolność do upodabniania się kształtem, barwą lub deseniem do otaczającego środowiska) i mimikry (upodabnianie się do innych gatunków, posiadających przystosowania obronne). Owady te, siadając na gałęzi, składają skrzydła
i nieruchomieją jakby zamieniały się w liść. W ten sposób „znikają” –  w mgnieniu oka stają się niewidoczne dla napastnika. Motyle potrafią latać na dwa sposoby przemieszczając się szybko
w linii prostej albo wolniej i w sposób nielinearny, kreśląc pętle. Gdy owady „śpieszą się”, lecą prosto przed siebie z prędkością prawie trzech metrów na sekundę! 

Listkowiec cytrynek jest jednym z pierwszych zwiastunów wiosny, swą nazwę zawdzięcza oczywiście pięknej cytrynowozielonkawej barwie skrzydeł, ale nie tylko! Cytrynek ma... lekki zapach cytryny. Pierwszą, mniej znaną część nazwy (listkowiec) zawdzięcza kształtowi i deseniowi skrzydeł upodabniających motyla do świeżych zielonych liści oraz temu, że zimuje w zwiniętych uschniętych liściach. Cytrynek jest motylem pospolitym i powszechnie znanym, bardzo łatwo go zauważyć, gdy na drzewach i krzewach są jeszcze pąki, a trawa nie zieleni się jeszcze soczyście. Jest on motylem o sporych rozmiarach – przednie skrzydło ma długość około 3 cm. Cytrynowożółty z pomarańczowymi plamkami jest tylko samiec, samica ma podobne plamki, ale jest znacznie mniej jaskrawa. Czasami samice ubarwienie mają tak blade, że bywają mylone z bielinkami (mniejszymi od cytrynka). Cytrynek jest jednym z nielicznych owadów, które zapylają pierwiosnki. Użyłkowanie skrzydeł przypomina unerwienie liścia, ciało jest pokryte gęstymi włoskami (przód – brązowe, tył – jasne), górna część z oczami ma imitować podstawę ogonka liścia, dolna część – resztę. Motyle siadają zawsze z zamkniętymi skrzydłami, wyjątkiem jest okres godów. Może żyć 10–11 miesięcy.  Zimują osobniki w postaci imago (dorosłe).

Krasopani hera, motyl z rodziny niedźwiedziówkowatych, spotykany jest w Polsce pojedynczo w górach i na Pogórzu Karpackim. Zdjęcia zostały przez nas wykonane w okolicach nieistniejącej wsi Krywe, spotykałam go też na Pogórzu Laskim (Czulnia). W Polsce ten gatunek jest objęty ochroną ścisłą. Gąsienice żerują na roślinach z rodziny jasnotowatych, pokrzywach, malinach, żarnowcach, leszczynie i innych.

Paź królowej jest największym motylem występującym w Polsce – rozpiętość jego skrzydeł wynosi 7–10 cm, są jaskrawo ubarwione na kolor żółty bądź kremowy. Znajdują się na nich czarne, kontrastowe wzory. Na końcu skrzydeł możemy zaobserwować podłużne czarne wypustki z żółtą obramówką, nazywane ogonkami. Nad nimi widoczne są rdzawe plamki, od których odchodzi rząd niebieskich plamek o nieregularnych kształtach pooddzielanych od siebie czarnymi przedziałkami. Motyl występuje od maja do jesieni w dwóch, rzadziej trzech pokoleniach. Gąsienice lubią jeść dziką i marchew.   

Skrzydła rusałki żałobnika są barwy ciemnowiśniowej, mają jasną obwódkę na zewnętrznej krawędzi, a wzdłuż niej rząd małych, niebieskich plamek. Długość skrzydeł wynosi do 3,5 cm,
a rozpiętość – 8 cm, co czyni te owady jednymi z najokazalszych motyli dziennych nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Obie płcie są niemal identyczne, różni je głównie wielkość (samice – nieznacznie większe). Najbardziej wyraziste barwy żałobniki zyskują tuż po przepoczwarzeniu się. Później, po przezimowaniu, kolory blakną – żółta obwódka staje się niemalże biała. Dorosłe osobniki należą do typowo leśnych motyli, rzadko można je spotkać przy kwiatach (osty, budleje), częściej – na pniu drzew, spijają też sok z opadłych owoców, a nawet padliny. Motyl ten nie zawsze był postrzegany pozytywnie – w dawnych wierzeniach zimowanie w domu uznawano za wróżbę śmierci jakiegoś domownika (stąd jego nazwa). Zimują w dziuplach, gęstych gałęziach; budzą się wiosną, samce wyczekują na samice w rewirach w większych grupach. Samice składają jajeczka po około 200 sztuk na roślinach żywicielskich (wierzba iwa, wiąz, brzoza, osika, grusza).

Rusałka admirał należy do grupy motyli wędrownych, które przylatują na początku maja z południa Europy i Afryki. Następne pokolenie można zaobserwować od lipca do października, potem odlatują na południe. Motyle latają szybkim lotem, samce w godzinach popołudniowych czatują na krzewach i drzewach na samice. Spotyka się je przede wszystkim na skrajach lasów, polanach, w sadach, ogrodach i siedliskach ruderalnych. Odwiedzają kwiaty różnych gatunków roślin, wiosną – wierzby iwy, latem ostrożeni, sadźca konopiastego, nawłoci późnej. Chętnie spijają soki fermentujących owoców i wyciekające z drzew, przylatują  też do odchodów czy padliny. 

Przedstawione przeze mnie motyle to niewielka część bogactwa przyrodniczego Bieszczadów, i nie tylko. Mam nadzieję, że zainspiruje to wędrowców do spoglądania w górę i w dół, pod nogi, bo zawsze można spotkać coś interesującego, zrobić zdjęcia. Zachęcam do odwiedzania ścieżek tematycznych, parków krajobrazowych, rezerwatów, parków narodowych, do zdobywania odznaki Turysta Przyrodnik.

 

Dorota Michnia

 

Pomnik Tadeusza Kościuszki w Poznaniu

 

 

Tadeusz Kościuszko zaliczany jest do największych i najbardziej znanych polskich bohaterów narodowych. Jako symbol nieugiętej obrony naszej niepodległości pod koniec XVIII wieku czczony był przez kolejne pokolenia, informacje o nim przekazywano
w rodzinach, a po odrodzeniu Państwa Polskiego w 1918 roku stał się postacią stale obecną w podręcznikach szkolnych czy rocznicowych akademiach.

 

W okresie zaborów nie było można oficjalnie czcić pamięci Naczelnika. Przełom nastąpił w 1917 roku – w setną rocznicę śmierci Kościuszki. Ziemie zaboru rosyjskiego znajdowały się wówczas pod okupacją niemiecką i tamtejsze władze nie sprzeciwiały się upamiętnieniu postaci polskiego bohatera narodowego, który walczył z Rosjanami. Polacy wykorzystali tę rocznicę jako pretekst do zorganizowania patriotycznych obchodów niepodległościowych. W naszym regionie pojawiły się wtedy pomniki i tablice m.in.
w Koninie, Kole, Słupcy, Zagórowie i Borysławicach.

W samym Poznaniu nie było sposobności, aby wówczas upamiętnić postać naszego bohatera narodowego. Wystawiono jedynie przedstawienie biograficzne w Teatrze Polskim,
a w mieście pojawiły się okolicznościowe dekoracje. Sprzyjające warunki do postawienia pomnika nastały dopiero po I wojnie światowej. Zamysł upamiętnienia Naczelnika zrealizowano w związku z Powszechną Wystawą Krajową (PWK). Projekt pomnika zamówiono u warszawskiej rzeźbiarki Zofii Trzcińskiej-Kamińskiej (1890–1977). Na otwarcie PWK nie zdołano przygotować metalowego odlewu, więc w 1929 roku odsłonięto jedynie gipsowy model. Ze względu na wystawę na miejsce ustawienia pomnika wybrano skrzyżowanie obecnych ulic Bukowskiej i Roosevelta – w pobliżu ówczesnego głównego wejścia na tereny wystawowe. Wykonana z nietrwałego materiału rzeźba nie przetrzymała zimy i rozpadła się. Powstał więc nowy model, z którego odlano w brązie 12-metrową figurę. Odsłonięto ją 27 grudnia 1930 roku podczas obchodów 12. rocznicy wybuchu powstania wielkopolskiego. Był to drugi w Polsce (po Krakowie) pełnopostaciowy pomnik Tadeusza Kościuszki.

Po wkroczeniu w 1939 roku hitlerowców do Polski polskie pomniki, w tym również ten, zostały zniszczone. Na jego odtworzenie trzeba było poczekać. Asumpt do realizacji dała zbliżająca się 150. rocznica śmierci naczelnika. Władze administracyjne Poznania podjęły stosowne działania. Pomogła w tym sędziwa autorka pomnika – Zofia Trzcińska-Kamińska. Współpracowali z nią rzeźbiarze: Kazimierz Bieńkowski i Jan Maria Jakób. Problemem do rozwiązania było wybranie nowej lokalizacji, gdyż w miejscu poprzedniego ustawienia figury znalazły się tory tramwajowe. Zdecydowano, iż pomnik zajmie miejsce na rozwidleniu ulic Bukowskiej i Grunwaldzkiej – 350 metrów dalej, choć w miejscu mniej eksponowanym.

Uroczystość odsłonięcia odtworzonego pomnika miała miejsce 30 września 1967 roku. Wysoki żelbetowy cokół obłożony jest płytami z szarego granitu strzegomskiego. Na nim stoi pełnoplastyczna rzeźba Kościuszki, przedstawionego zgodnie z tradycją w chłopskiej sukmanie, obiema rękami przyciskającego do piersi szablę spoczywającą w pochwie. Na przedniej stronie cokołu umieszczono napis: Tadeuszowi Kościuszce Poznań oraz informację
o zburzeniu i odtworzeniu pomnika. U dołu z trzech stron cokół otaczają kamienne wypukłorzeźby wykonane w stylu z okresu międzywojennego. Z przodu widzimy młodą wieśniaczkę w stroju wczesnosłowiańskim na tle orła, trzymającą w jednej ręce hełm i gałązkę dębu, a w drugiej sztandar z herbem Poznania. Sceny po bokach wyobrażają symboliczne postacie uzbrojonych dawnych wojowników, z których jeden chwyta za miecz, a drugi wzywa do boju, dmąc w róg.

Poznański pomnik Naczelnika, po 87 latach od pierwszego odsłonięcia i pół wieku po odtworzeniu, wrósł w krajobraz miasta. Podczas uroczystości i obchodów składane są pod nim wieńce i kwiaty, a na co dzień jest dowodem pamięci Poznania o jednym z naszych najważniejszych bohaterów narodowych.

 

Tekst i zdjecie: Paweł Anders