Kategoria: Krajoznawstwo

Cerkiew Mądrości Bożej

  • IMG_3434(1)
  • IMG_3435(2)
  • IMG_3435(1)

 

Warszawa była od początku miastem wielu narodów i wielu kultur. Od średniowiecza przyjeżdżali tu kupcy z wielu stron świata, m.in. żydowscy, ormiańscy, serbscy czy greccy.  Po powstaniu listopadowym zaczęli masowo napływać Rosjanie, głównie carscy urzędnicy i wojskowi. Budowano cerkwie, jak również zamieniono na nie kościoły. W krajobrazie miasta zaistniały prawosławne kopuły zwane „cebulkami” i rosyjskie napisy. W mieście powstał też duży garnizon wojsk rosyjskich z oddziałami złożonymi z muzułmanów z Kaukazu i Azji Środkowej.

 

W 1912 roku konsekrowano sobór na placu Saskim. Komitet budowlany rozpoczął pracę już w 1893 roku, a patronat nad budową objął sam car Aleksander II. Powstała olbrzymia świątynia mogąca pomieścić 2,5 tys. osób. Architekturą nawiązywała do XII-wiecznych cerkwi północnej Rosji, a stojąca obok dzwonnica do najwyższej wieży moskiewskiego Kremla. W 1915 roku Rosjanie zniknęli z Warszawy, wkroczyli natomiast Prusacy. Rozpoczęło się zacieranie rosyjskich śladów. Po zajęciu Warszawy Niemcy urządzili w świątyni na placu Saskim kościół garnizonowy. Umieścili nowy ołtarz i organy, których wcześniej nie było. 25 lutego 1916 roku odprawiono tu pierwszą rzymskokatolicką mszę świętą, a tydzień później pierwsze nabożeństwo ewangelickie. Do końca okupacji niemieckiej modlili się tu żołnierze pruscy obu tych wyznań.

 

Sobór na placu Saskim rozebrano w latach 1920-1926. Pomimo użycia materiałów wybuchowych, trwało to długo. W 1918 roku w Warszawie żyło 320 tys. Żydów, co stanowiło 42,2% ogółu mieszkańców. W ostatnich latach na ulicach stolicy niemal masowo pojawili się Wietnamczycy i Hindusi.

 

Aktualnie w Warszawie mieszka ok. 20-30 tys. prawosławnych (istnieją na ten temat różne dane), z czego w południowej części miasta ok. 5 tys. Mają oni daleko do cerkwi na Woli, Pradze i katedralnej cerkwi polowej na Ochocie, niezbędna zatem stała się budowa nowej świątyni. Powstała ona w dzielnicy Ursynów, przy ul. Puławskiej 568, przy granicy miasta z terenami wsi Mysiadło, w gminie Lesznowola. Prawosławna cerkiew znajduje się ok. 25 km od centrum Warszawy.

 

Cerkiew Mądrości Bożej jest pierwszą cerkwią zbudowaną w Warszawie od ponad 100 lat. Poprzednią był wspomniany sobór na placu Saskim. Budowla przypomina meczet, gdyż wzorowana jest na legendarnej świątyni Hagia Sophia w Konstantynopolu, czyli dzisiejszym Stambule. Po zdobyciu tego miasta przez Turków w świecie islamu powstało wiele meczetów wzorowanych na tej świątyni. Cerkiew na Ursynowie jest jednak dużo mniejsza od swojego olbrzymiego, bizantyjskiego pierwowzoru. Jej wysokość ograniczyła bowiem bliskość lotniska na Okęciu.

 

Hagia Sophia, czyli świątynia Mądrości Bożej powstała w Konstantynopolu prawie 1500 lat temu, dokładnie w latach 532-537. Przez ponad tysiąc lat – aż do budowy bazyliki św. Piotra w Watykanie – była największą świątynią chrześcijańską świata. Po zdobyciu Konstantynopola przez Turków stała się meczetem. Od 1934 roku do lipca 2020 roku pełniła funkcje muzealne, a obecnie jest ponownie miejscem modlitwy muzułmanów. W latach 1987-1994 wzniesiono cerkiew Mądrości Bożej w Białymstoku, kolejna powstała w Warszawie. Projektantem świątyni na Ursynowie był warszawski architekt Andrzej Markowski, który wcześniej odwiedził Stambuł, aby na miejscu zapoznać się z pierwowzorem projektowanej budowli. Obejrzał też cerkwie w Grecji oraz nowe, „wylewane w betonie” w Czarnogórze. Nie doczekał jednak zakończenia prac na Ursynowie – zmarł w kwietniu 2019 roku. Kierownictwo budowy warszawskiej Haghia Sophia objął Michał Tymoszewicz.

 

Wielki budynek świątyni widoczny jest z daleka. Ma 36,9 m długości, 30 m szerokości, wysokość (łącznie z centralną kopułą) wynosi 21,6 m. Jego powierzchnia to 1300 m2. Centralna kopuła o średnicy 16,2 m pokryta jest lśniącą w słońcu, miedzianą blachą i otoczona jest czterema mniejszymi. Zgodnie z tradycją prawosławną wejście główne znajduje się po stronie zachodniej, dwa boczne – od północnej i południowej, a od wschodniej zaś, w absydzie, znajduje się ołtarz główny. Ściany zewnętrzne pokryte są płytkami z jasnego piaskowca. Integralną częścią cerkwi stanowi dzwonnica o wysokości 16 m. Sawa, metropolita warszawski i całej Polski, zwierzchnik polskiego Kościoła prawosławnego w dniu 2 lutego 2020 roku dokonał poświęcenia ośmiu dzwonów. Wszystkie (największy o wadze 1200 kg) zostały odlane w słynnej śląskiej ludwisarni braci Felczyńskich, której właściciel, Zbigniew Felczyński, przyjechał na uroczystość. Wygrawerowano na nich imiona fundatorów.

 

W dzwonach cerkwi prawosławnych poruszają się tylko serca, a nie całe kielichy. Ich dźwięk ma bardzo duże znaczenie, są one bowiem jedynym instrumentem, jaki można wykorzystywać w liturgii, oczywiście poza ludzkim głosem. Poświęcenie dzwonów zbiegło się z odsłonięciem polichromii na centralnej kopule – fresku Pantokratora (Wszechwładcy) w otoczeniu aniołów. Z okazji uroczystości metropolita Sawa podarował parafii obraz przedstawiający ofiarowanie Chrystusowi miniatury warszawskiej cerkwi Hagia Sophia. Ofiarowują św. Sawa Serbski i metropolita Sawa.

 

Prace budowlane rozpoczęto 5 grudnia 2015 roku. Kamień węgielny pod budowę świątyni poświęcił ówczesny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I. Jego wizyta była wielkim zaszczytem dla polskiej Cerkwi prawosławnej.

 

Cerkwie na całym świecie są autokefaliczne, czyli nie podlegają żadnej władzy administracyjnej (w przeciwieństwie np. do Kościoła katolickiego, gdzie taką władzę stanowi papież). Ich duchowym przywódcą jest patriarcha Konstantynopola. Budowa świątyni na Ursynowie stanowi wotum wdzięczności Bogu, w 90. rocznicę uzyskania autokefalii przez polską Cerkiew prawosławną. Wcześniej należała ona do Cerkwi rosyjskiej. W uroczystości poświęcenia i wmurowania kamienia węgielnego wzięli udział biskupi i inni duchowni prawosławni z Polski i Grecji. Obecni byli również przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, Rady Ministrów, władz samorządowych Warszawy i dzielnicy Ursynów oraz przedstawiciele Korpusu Dyplomatycznego. Kościół rzymskokatolicki reprezentował kardynał Kazimierz Nycz.

 

W przeciwieństwie do wspomnianego na początku soboru na placu Saskim budowa cerkwi na Ursynowie trwała dość krótko. Po niespełna trzech latach pierwszą liturgię świętą, 19 maja 2018 roku, sprawował metropolita Sawa w asyście arcybiskupa Telmessosa Hioba, przedstawiciela patriarchy Konstantynopola oraz metropolity wołokołamskiego Hilariona reprezentującego patriarchę moskiewskiego. W świętej liturgii wzięli też udział wszyscy biskupi Cerkwi prawosławnej w Polsce i wielu duchownych niższej rangi. Uczestniczył również rzymskokatolicki biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej Michał Janocha oraz ambasadorzy Białorusi, Serbii i Ukrainy. Cerkiew była wypełniona po brzegi nie tylko prawosławnymi mieszkańcami stolicy, ale i pielgrzymami z całej Polski i zagranicy. Przybyli również przedstawiciele innych Kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej.

 

Po zakończeniu liturgii metropolita Sawa i hierarchowie poświęcili czteroramienny krzyż, wewnątrz którego umieszczony został akt erekcyjny świątyni. Na oczach zgromadzonych przed budynkiem, przy śpiewie czterech chórów cerkiewnych, krzyż umieszczono na centralnej kopule cerkwi. We wrześniu 2018 roku cerkiew na Ursynowie odwiedził patriarcha Aleksandrii i całej Afryki Teodor II. W czasie budowy świątyni nabożeństwa, począwszy od 1 stycznia 2016 roku, odbywały się (przez ponad cztery lata )w prowizorycznej drewnianej kaplicy obok cerkwi.

 

20 września 2020 roku metropolita Sawa, w asyście pozostałych hierarchów Polskiego Kościoła Prawosławnego oraz licznie zgromadzonego duchowieństwa, po raz drugi w historii ursynowskiej cerkwi sprawował świętą liturgię i dokonał tzw. małego poświęcenia świątyni. Obecni byli również przedstawiciele duchowieństwa Kościoła rzymskokatolickiego na czele z biskupem Tadeuszem Pikusem, Korpusu Dyplomatycznego oraz władz samorządowych Warszawy. Poza prawosławnymi mieszkańcami stolicy przybyli także wierni z Białegostoku, Bielska Podlaskiego, Siemiatycz, Hajnówki i Białowieży. Na pamiątkę tego historycznego wydarzenia metropolita podarował cerkwi komplet naczyń liturgicznych.

 

Od tego dnia (20 września 2020 roku), mimo nadal trwających prac wykończeniowych, nabożeństwa odprawiane są już w głównym budynku w soboty i niedziele. Świątynia służy wiernym, ale jej wyposażenie i pełny wystrój potrwa jeszcze wiele lat. Wnętrze nawiązujące do tradycji bizantyjskich będzie w całości pokryte freskami i mozaikami. Autorem projektu i wykonawcą fresków jest pochodzący z Ukrainy prof. Wołodymir Teliczko, autor m. in. polichromii w największej polskiej świątyni prawosławnej – cerkwi Świętego Ducha w Białymstoku.

 

Cerkiew na Ursynowie posiada dwa ołtarze: główny poświęcony Narodzeniu Przenajświętszej Bogurodzicy (polichromia przedstawia wizerunki Bogurodzicy, Ewangelistów oraz wybranych świętych) i boczny poświęcony św. Pantelejmonowi Wielkiemu, męczennikowi i uzdrowicielowi z przełomu III i IV wieku. Jest on patronem lekarzy (miał wykształcenie medyczne), prawosławnych żołnierzy i marynarzy. Wierni modlą się do niego o zdrowie fizyczne i duchowe. Na ikonach święty przedstawiany jest jako młody mężczyzna. W prawej dłoni trzyma pędzel do namaszczania chorych, w lewej szkatułkę z medykamentami. 5 grudnia 2020 roku, dokładnie 5 lat od wmurowania kamienia węgielnego pod budowę świątyni, była sprawowana pierwsza święta liturgia w ołtarzu Świętego Pantelejmona.

 

Tekst Maria i Przemyslaw   Pilich

Pamiętają o swoich poprzednikach…

Na terenie obecnego województwa świętokrzyskiego zorganizowany ruch krajoznawczy rozwija się od marca 1908 roku, kiedy powołano oddział prowincjonalny Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego w Kielcach. Przed wybuchem I wojny światowej powstały kolejne oddziały: w Sandomierzu, Jędrzejowie, Pińczowie, Suchedniowie i Ostrowcu. Od tamtych lat w oddziałach PTK, a po 1950 r. Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego pracowało społecznie wielu wybitnych…
Read more

Pasja na czas pandemii

  • IMG_20201104_141136
  • IMG_20201104_142318
  • IMG_20201104_154023
  • IMG_20201104_154129
  • IMG_20201104_154224
  • IMG_20201104_142318
  • IMG_20201104_154023
  • IMG_20201104_154129
  • IMG_20201104_154224
  • IMG_20201104_154317
  • IMG_20201104_154402
  • IMG_20201104_154509
  • IMG_20201104_154555
  • IMG_20201104_154746

Okres pandemii to czas niezwykle trudny. Pomijając już strach o zdrowie i życie, wielu aktywnych, pełnych pasji ludzi cierpi w zamknięciu, czując pustkę i brak perspektyw w najbliższym czasie. Najbardziej dotyka to osoby lubiące nowe wyzwania, podróże, ruch na świeżym powietrzu czy udział w imprezach artystycznych, koncertach, wystawach  i wyjazdach do teatru. Wielu z nas zastanawia się co zrobić z tak dużą ilością wolnego czasu, czym wypełnić natłok myśli. Niezwykle dotkliwą sprawą jest bowiem brak możliwości podjęcia jakiegokolwiek działania na zewnątrz. Szczególnie dotyka to seniorów, którzy będąc na emeryturze, włączali się w szereg działań społecznych. Dobrym pomysłem na zapełnienie tej pustki, wydaje się być twórczość własna, a więc pisanie wierszy, malowanie obrazów, haftowanie, szydełkowanie czy powrót do zapomnianych robótek na drutach.

Łowickie akcenty na 70-lecie PTTK

  • 118529062_1816687015168629_6564924545427386715_o

W ramach obchodów 70-lecia Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego, Koło Przewodników im. Anieli Chmielińskiej w Łowiczu zaprojektowało naszywki, będące pamiątkami PTTK w Łowiczu.

 


lipiec-wrzesień/3(3)2020

Z dziejów ekslibrisu polskiego

  • Maciej_Drzewicki_Primate_of_Poland
  • datownik 1 dnia obiegu (1)
  • folder znaczka pierwszego polskiego ekslibrisu
  • Koperta pierwszego dnia obiegu pierwszy ekslibris
  • znaczek bloczek pierwszy polski ekslibris

Najstarszy polski datowany ekslibris Macieja Drzewickiego (1467–1535), herbu Ciołek, pochodzi z 1516 r. Datę tę przyjmuje się za początek bogatych dziejów ekslibrisu polskiego.

październik-grudzień/4(4)2020

Posiada on herb Ciołek (ale kto dziś wie co znaczy ciołek? albo wół?). Insygnia władzy biskupiej i elementy architektury, całość tworzy prostokątną winietę w kształcie renesansowego portalu z kiścią winogron, zawieszoną u góry arkady oraz z datą 1516 obok pastorału po lewej stronie. Nad grafiką umieszczono  czterowierszowy napis w języku łacińskim. Rozmiary samego drzeworytu to 135×105 mm,  z tekstem u góry 162×107 mm. Był wytłoczony w wiedeńskiej drukami Hieronima Wietora. Oryginał ekslibrisu znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej, bliźniaczy egzemplarz w zbiorach Biblioteki Kórnickiej.

Drugi ekslibris dla Macieja Drzewickiego to również drzeworyt. Pochodzi z roku 1517 i jest większy (164×124),  także ujęty prostokątną winietą renesansową. Pokazuje także herb Ciołek na małej tarczy pod infułą biskupią i z pastorałem z tyłu. Wytłoczony był w krakowskiej oficynie Jana Hallera. Oryginał ekslibrisu znajduje się tylko w Bibliotece Jagiellońskiej.

Pierwsze polskie ekslibrisy nie ustępują pod względem artystycznym najlepszym wzorom ówczesnych ekslibrisów europejskich i są ekslibrisami krajoznawczymi.

Maciej Drzewicki miał nieoczekiwane i mało znane związki z Łodzią a właściwie ziemią łódzką (choć wówczas pojęcie takie nie istniało). Urodził się w 22 lutego 1467 r. w Drzewicy w ziemi opoczyńskiej. Był duchownym związanym cały czas z ziemią łódzką - scholastykiem łęczyckim od 1496 r., od 1513 r. do 1531 r. pełnił funkcję biskupa włocławskiego (właściwie biskupa diecezjalnego kujawsko-pomorskiego). Bywał wielokrotnie w zamku w Wolborzu („letniej” siedzibie biskupów włocławskich, który istniał od XII w. do 1776 r., kiedy już nie odbudowano go po kolejnym pożarze). Przywilej lokacyjny podnoszący wieś Łodzia do godności miasta, nadany przez Władysława Jagiełłę 29 lipca 1423 r. zaginął w pomroce dziejów i znamy go tylko z kopiarza wykonanego w 1515 r. na polecenie biskupa Macieja Drzewickiego. Łódź leżała wówczas na terenie tej diecezji i była własnością biskupią.

Drzewicki był także kanclerzem koronnym za panowania króla Zygmunta I Starego, on pierwszy wprowadził u nas szyfr dyplomatyczny w kancelarii koronnej. Po śmierci Jana Łaskiego, został przez króla Zygmunta I Starego mianowany (12 czerwca 1531) arcybiskupem gnieźnieńskim i prymasem Polski. Ingres do Gniezna odbył 20 marca 1532. W tym samym roku zwołał synod prowincjonalny do Piotrkowa. Rezydował głównie w Łowiczu, skąd przybywał na kwietniowe kapituły generalne do Gniezna w 1534 i 1535. Nadal brał czynny udział w polityce, zwłaszcza w czasie sejmów piotrkowskich.

Maciej Drzewicki żył 68 lat. Został pochowany w katedrze gnieźnieńskiej, gdzie zachowała się płyta nagrobna. Obszerne wiadomości biograficzne znajdziemy w Wikipedii, jest tam maleńka wzmianka na temat wyżej  ów ekslibrisu: „Humanista, dla którego biblioteki wykonano pierwszy polski ekslibris, prowadził obszerny dziennik, zachowany dla lat 1499-1515”.

Informacje o pierwszym polskim ekslibrisie zostały szerzej rozpowszechnione dzięki Poczcie Polskiej. W 2017 r. ukazał się znaczek pocztowy, a właściwie bloczek, zatytułowany „POLSKI EKSLIBRIS” (choć tytuł powinien być „Pierwszy polski ekslibris”), o nominale 6 zł, na którym pokazany jest także drugi ekslibris dla Macieja Drzewickiego z 1517 r. Nakład 80 000 egzemplarzy, każdy egzemplarz ma kolejny numer.
Niezwykle cenna jest informacja (drobnym drukiem!) pod grafiką: „Najstarsze polskie ekslibrisy wykonane w oficynach H. Wietora (1516) i J. Hallera (1517) dla biskupa włocławskiego Macieja Drzewickiego”.

Poczta Polska pierwszego dnia obiegu (3 grudnia 2017 r). wydała także kopertę stemplowaną okolicznościowym, kwadratowym datownikiem. Autorem projektu znaczka i koperty FDC jest M. Jędrysik.

Miłośnicy ekslibrisu skupieni wokół Warszawskiej Galerii Ekslibrisu opracowali i wydrukowali w nakładzie 200 egz. okolicznościowy folder „Znak, który chroni i zdobi”. Zreprodukowano w nim ów znaczek i kopertę FDC, a o 500-leciu polskiego ekslibrisu napisano w języku polskim, angielskim i rosyjskim. Tekst przygotował Tomasz Suma, projekt folderu: Ryszard Bandosz, Paweł Sysa, Michał Witak.

Dziś powszechnie stosujemy notację Maciej Drzewicki, wówczas jednak nie była ona tak oczywista, wszak nazwiska były powszechnie wprowadzane dopiero przez zaborców (wówczas to raczej biskup Maciej z Drzewicy). A i na owym ekslibrisie nie znajdziemy słów „ex libris” (przekonamy się o tym czytając skrupulatnie inskrypcję), choć w istocie był on ekslibrisem.

Mirosław Zbigniew Wojalski

 

Ekslibrisy krajoznawcze

  • 10 lat wydawnictwa PTTK Kraj
  • 10-lat-wydawnictwa-PTTK-Kraj
  • Ex-libris-XXX-lat-koa-przewodnikw-sudeckich
  • Ekslibris-J-T-Czech-ask-komisja-opieki-nad-zabyt
  • okadka-katalogu-PTTK-w-ekslibrisie-Zdunek-V-Kongres
  • ekslibris-PTTK-w-odzi-autor-Jan-T-Czech
  • okadka-katalogu-PTTK-w-ekslibrisie-Zdunek-V-Kongres
  • PTTK-ekslibris-Kazimierz-Zbigniew-oski-ekslibris-1182-dla-MZW-ksika-PTTK

lipiec-wrzesień/3(3)2020

Ekslibris to znak własnościowy książki. Jest to niewielka karteczka, wklejana do dzieła po wewnętrznej stronie okładki, mająca na celu udokumentowanie przynależności egzemplarza do księgozbioru, zabezpieczenie przed utratą czy zagubieniem książki, nierzadko również ma posiadać magiczne znaczenie. Oprócz słów „ex libris”, co z łaciny oznacza „z książek”, „z księgozbioru”  posiada on imię i nazwisko posiadacza biblioteki lub nazwę instytucji.

Nierzadko podnosi walory estetyczne książki, nobilituje jej właściciela, jest traktowany jako dowód erudycji i szlachetności posiadacza księgozbioru, swoisty herb kulturalnego człowieka. Poprzez wielokrotnie powtarzanie imienia i nazwiska posiadacza księgozbioru daje mu także poczucie wzrostu znaczenia, osobowości, manifestuje jego autonomię ale i integralność – wartości dziś zagrożone.

To także miniaturowe dzieło sztuki. Ekslibris ma wielowiekową tradycję, znany jest od średniowiecza, a w Polsce od 1516 r.  Początkowo miał formę heraldyczną z elementami herbu, wzbogaconą rysunkami alegorycznymi, sentencjami, dewizami. Potem motywem była książka, kaganek, gęsie pióro z kałamarzem, czy sowa.

Ekslibris budziłby niewielkie lub żadne zainteresowanie, gdyby nie rysunek, obrazujący cechy posiadacza ekslibrisu lub charakteryzujący zbiór książek, o niezwykle różnorodnej tematyce rysunku. Może to być natura, człowiek czy wytwory ludzkiej ręki. Nierzadko jest to sport, bardzo często krajobraz, turystyka, pejzaże, szczególnie górskie, ciekawe, chętnie odwiedzane miejsca, architektura, szczególnie zabytkowa, także drewniana, a także pomniki. To również atrybuty turystyki: plecak, rower, sprzęt sportowo-turystyczny, namiot, ale  i przyroda z jej różnorodnymi elementami: ludzie, drzewa, kwiaty, zwierzęta, ptaki.

Niektórzy kolekcjonerzy twierdzą, że ekslibrisy krajoznawcze stanowią wręcz najpopularniejszą grupę znaków książkowych. Swoje ekslibrisy mają muzea, organizacje (także PTTK), działacze i jednostki organizacyjne – oddziały, kluby, komisje. Tu należy podkreślić, że nie każdy posiadający nazwę PTTK i napis ekslibris, faktycznie nim jest.  Takich ekslibrisów nie wkleja się do książek, bowiem służą one głównie do upamiętnienia wydarzeń z życia organizacji oraz popularyzacji turystyki i krajoznawstwa. Ekslibris powinien wskazywać przynależność książki do biblioteki danej jednostki PTTK. Zawierając informację o XXX-leciu przewodnictwa sudeckiego jest grafiką upamiętniającą ważne wydarzenie organizacyjne, nie  ekslibrisem. Grafika z napisem Ex libris X-lecie Wydawnictwa PTTK „Kraj” ekslibrisem nie jest (choć aż się prosi o wpisanie własnego imienia i nazwiska w pustą ramkę). Księgarnia (nawet PTTK) nie może mieć ekslibrisu, nie ma bowiem zbioru książek (gdyby książki gromadziła zamiast je sprzedawać, natychmiast by zbankrutowała).

Kolekcjonerstwo mniej lub bardziej cennych artefaktów jest znane ludzkości od tysiącleci, natomiast samych ekslibrisów datuje się od 1834 r., kiedy to grafik Kajetan Wincenty Kielisiński wykonał ekslibris przeznaczony  nie do wklejenia do książki, lecz do kolekcji.
Wyjątkową kolekcję ekslibrisów związanych z PTTK pokazał Józef Zdunek, działacz PTTK z Krotoszyna podczas V Kongresu Krajoznawstwa 2000 w Gnieźnie.
Dziś w różnych ośrodkach ogląda się niemało wystaw ekslibrisów krajoznawczych.

Mirosław Zbigniew Wojalski

Kongresy Krajoznawstwa Polskiego

Czym jest Kongres? W Encyklopedii Gutenberga czytamy, że jest to zjazd w celu odbycia narad i powzięcia uchwał w zakreślonych programem sprawach. Kongresy, powszechnie uważane za wydarzenia prestiżowe, mające szeroki zasięg i wpływ na ukierunkowanie przedsięwzięć, podejmowanych wspólnie przez zainteresowane grupy przedstawicieli nauki, praktyki, życia społecznego i polityki, nie są pojmowane jako organy władzy. Ich celem…
Read more

Kongres w Łodzi… co zdołaliśmy zrobić przed pandemią?

Organizacja przedsięwzięcia takiego jak kongres trwa kilka lat. Prace merytoryczne i organizacyjne VII Kongresu Krajoznawstwa Polskiego trwały od roku 2018 i na chwilę obecną zostały zawieszone, decyzją prezydium Zarządu Głównego PTTK. Trwają rozważania, kiedy to ważne dla krajoznawstwa polskiego przedsięwzięcie należy zorganizować, aby uczestnicy nie byli zagrożeni COVID-19. Aktualizacja: decyzją Zarządu Głównego PTTK (Uchwała nr…
Read more

O tym pisano…

W grudniu roku 1950 nastąpiło połączenie Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego i Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Nowo powstałe Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze już od roku 1952 podjęło działalność informacyjną, wydając czasopismo turystyczno-krajoznawcze „Turysta”, początkowo jako miesięcznik, a od 1957 roku dwutygodnik. Problematyka poruszana na jego łamach jest wciąż aktualna i współcześnie: krajoznawstwo, turystyka, obiekty noclegowe, szlaki turystyczne, przedsięwzięcia programowe.…
Read more