Kto żyw płynie  na Krutynię!

Meandrujące odcinki Krutyni wśród lasów i łąk fot. Waldemar Bzura Mazurski Park Krajobrazowy

„Kto nie widział Krutyni, ten nie widział Mazur” – stwierdził swego czasu pisarz i działacz mazurski Karol Małłek, który mieszkał nad tą rzeką przez wiele lat. Każdy, kto ją widział, kto zanurzył wiosło w jej nurcie i otworzył się na jej nieopisane piękno, może te słowa tylko potwierdzić.

Zanim ruszymy na najpopularniejszy mazurski szlak kajakowy najpiękniejszą mazurską rzeką, wyjaśnijmy kilka kwestii. Pierwsza dotyczy nazwy rzeki: zgodnie z urzędowym nazewnictwem Krutynia to jedynie jej liczący około 26 km długości odcinek pomiędzy jeziorami Krutyńskim i Gardyńskim. Pozostałe odcinki tej samej rzeki, którymi biegnie szlak kajakowy, noszą nazwy:
Sobiepanka, Grabówka, Dąbrówka, Babięcka Struga i Struga Spychowska. Dla płynących szlakiem może to raczej tylko ciekawostka krajoznawcza i dowód ambicji dawnych mieszkańców tych terenów, którzy chcieli, żeby „ich” odcinek rzeki nosił „ich” nazwę. Mając to wszystko na uwadze, dla wygody nazywajmy Krutynią cały bieg rzeki.

Druga kwestia to długość szlaku kajakowego. Najczęściej podawana wynosi około 100 km (z Sorkwit do Rucianego-Nidy). Jednak ostatnie około 10 km szlaku biegnie wodami stojącymi, głównie jeziorem Bełdany, na którym panuje duży ruch jednostek pływających i czasem mocno wieje. Ci, którzy chcą uniknąć tych niedogodności, skracają trasę o ten odcinek. Z kolei najbardziej zapaleni amatorzy spływów porywają się na pokonywanie początkowego odcinka rzeki (przed Sorkwitami) – od Jeziora Warpuńskiego, albo po minięciu Rucianego-Nidy płyną dalej Jeziorem Nidzkim (około 20 km), by przebijać się zarośniętymi strugami do jezior Wiartel (pod prąd Wiartelnicy) i Brzozolasek (kanałem Wiartel). Tych wersji przedłużania spływu nie polecamy jednak osobom uprawiają- cym kajakarstwo rekreacyjne.

Ostatnia kwestia dotyczy zróżnicowania „obłożenia” szlaku. W wakacje, a szczególnie w słoneczne weekendy, zdarza się, że Krutynia właściwa, zwłaszcza odcinek pomiędzy wsiami Krutyń a Ukta, wprost roi się od kajaków. To odcinek najczęściej wykorzystywany na kilkugodzinne spływy przez duże grupy, często niedoświadczonych turystów. Jednak w dni powszednie w czerwcu czy wrześniu także ten odcinek jest zdecydowanie mniej oblegany. Natomiast przez cały sezon ciszę, spokój i bliski kontakt z naturą zapewniają pozostałe odcinki, odwiedzane najczęściej przez mniejsze grupy nastawione na spływy kilkudniowe.

Ukta – kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego

Od natury do infrastruktury
Krutynia płynie przez tereny Pojezierza Mrągowskiego, Równiny Mazurskiej i Krainy Wielkich Jezior Mazurskich. Rzeka przecina 19 jezior (w tym trzy przed Sorkwitami), a szlak kajakowy po ujściu rzeki do jeziora Bełdany wiedzie (do Rucianego- -Nidy) kolejnymi czterema. Większa część szlaku przebiega w granicach Mazurskiego Parku Krajobrazowego, a najbardziej cenne przyrodniczo fragmenty rzeki i jej okolic zostały objęte ochroną w ramach rezerwatów (Ławny Lasek, Królewska Sosna, Zakręt, Krutynia Górna, Krutynia, Pierwos, Jezioro Nidzkie). Pomimo sporego ruchu kajakowego, na wielu odcinkach rzeka nie zatraciła swojego naturalnego charakteru. Na trasie czeka nas kilka przenosek, mogą nas też zaskoczyć prze- szkody w postaci zwalonych drzew, a w zależności od stanu wody – także inne utrudnienia.
Spływ Krutynią pozwala nie tylko podziwiać niepowtarzalne walory przyrody i obcować na wyciągnięcie ręki z bogatą mazurską fauną, ale również poznawać ciekawą historię i dziedzictwo kulturowe regionu. Przez wieki współistniały tutaj grupy etniczne różnych narodowości i różnych wyznań, które pozostawiły po sobie interesujące pamiątki.

Popularność szlaku spowodowała, że przez lata obrósł on infrastrukturą turystyczną. Już w latach 50. XX wieku zaczęły powstawać stanice wodne PTTK, których w sumie jest dziesięć (Sorkwity, Bieńki, Babięta, Spychowo, Zgon, Krutyń, Ukta, Nowy Most, Kamień, Ruciane-Nida). Korzystanie z nich umożliwia podzielenie spływu na kilka jednodniowych etapów. Oprócz tego w miejscowościach przy szlaku (szczególnie w Krutyni i Ukcie) funkcjonują inne stanice, wypożyczalnie kajaków, pola namiotowe, gospodarstwa agroturystyczne, lokale gastronomiczne.

Jezioro Bełdany – trudny, ale malowniczy odcinek szlaku kajakowego Krutyni fot. Waldemar Bzura, Mazurski Park Krajobrazowy

Torfowe wysepki i zielone gąbki
Przed rozpoczęciem spływu w Sorkwitach na Jeziorze Lampackim, warto zobaczyć w tej wsi kościół ewangelicki z końca XVIII wieku oraz (z zewnątrz) pałac w stylu neogotyku angielskiego z lat 1850–1856. Płynąc akwenem, docieramy do przesmyku łączącego go z jeziorem Lampasz, z którego wypływa odcinek (Sobiepanka) wpadający do jeziora Kujno. Szlak biegnie dalej (Grabówką), a potem przez połączone strugami jeziora Dłużec i Białe. Nad tym drugim leży stanica Bieńki (15,5 km szlaku).

Płynąc dalej jeziorem, trafiamy na wypływ rzeki (Dąbrówki), którą docieramy do urokliwego, śród- leśnego jeziora Gant. Z tego akwenu wypływamy (Babięcką Strugą), która silnie meandruje. Po kilku kilometrach z prawej mijamy wpływ rzeki Babant, a po kolejnych – dopływamy do stanicy wodnej w Babiętach (26,5 km).

Za wsią rzeka wiedzie nas do jeziora Zyzdrój Wielki, które wąskim przesmykiem łączy się z Zyzdrojem Małym. Po przenosce (prawą stroną) przy nieczynnej śluzie Lalka, kontynuujemy spływ (Strugą Spychowską). Zanim dotrzemy do ujścia rzeki do Jeziora Spychowskiego, mijamy kolejną stanicę wodną (41 km).

W Spychowie warto odwiedzić Muzeum Leśne przy siedzibie nadleśnictwa. Co ciekawe, do 1960 roku wieś nosiła nazwę Pupy, mieszkańcy zmienili ją na nazwę nawiązującą do siedziby Juranda z „Krzyżaków” Henryka Sienkiewicza.
Za Spychowem możemy krótkim kanałem wpłynąć na jezioro Kierwik. Jeśli podążamy dalej rzeką, docieramy do jeziora Zdrużno, a przez kolejne przesmyki – do jezior Uplik i Mokrego. Niedaleko wpływu na to drugie, we wsi Zgon zlokalizowana jest kolejna stanica (52 km). Nazwa miejscowości brzmi niepokojąco, jednak pochodzi od... spędzania (czyli zganiania) bydła do tutejszego wodopoju.

Przebycie Jeziora Mokrego (7 km) to pewne wyzwanie, które mogą nam umilić postoje i spacery do rezerwatów Królewska Sosna i Zakręt. W obu znajdziemy po trzy jeziorka dystroficzne z pływającymi wysepkami torfowymi porośniętymi roślinnością. Opuszczając jezioro, musimy pokonać jaz na wypływającej z niego strudze (prze- noska po drewnianej kładce). Docieramy do Jeziora Krutyńskiego i odcinka rzeki objętej granicami rezerwatu. W jej przejrzystej wodzie możemy zobaczyć porastające kamie- nie czerwone plechy krasnorostu hildenbrandii rzecznej oraz przytwierdzone do dna jasnozielone skupienia gąbek słodkowodnych. Po pokonaniu kilku kilometrów dopływamy do wsi Krutyń, gdzie oprócz stanicy wodnej (63,5 km) i innych udogodnień dla kajakarzy, znajdziemy siedzibę Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Działają przy niej Ośrodek Edukacji Przyrodniczo-Kulturowej z Izbą Przyrodniczą i Izbą Pamięci Karola Małłka oraz Ośrodek Okresowej Rehabilitacji Bocianów.

Staroobrzędowcy i znane osoby
Z Krutyni niezwykle urokliwy – i jak wspomnieliśmy najbardziej oblegany – odcinek rzeki wiedzie przez Krutyński Piecek i Zielony Lasek (elektrownia wodna – konieczność przenoski) oraz Wojnowo do Ukty. W Wojnowie prawym dopływem rzeki (Dusianką) możemy wpłynąć na jezioro Duś, nad którym stoi dawny klasztor staroobrzędowców pw. Trójcy Świętej i Zbawiciela (z XIX wieku). Obecnie znajduje się w nim Muzeum Ikon i Kultury Staroobrzędowców. Oprócz tego we wsi zachowały się cmentarz i molenna (świątynia) tej wspólnoty religijnej oraz cerkiew prawosławna pw. Zaśnięcia Matki Bożej. Z kolei w Ukcie warto odwiedzić neogotycki kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego z 1845 roku, na którego ołtarzu zobaczymy renesansowy obraz „Opłakiwanie Chrystusa” przypisywany włoskiemu malarzowi Girolamo Muziano.

Kilometr za Uktą możemy zatrzymać się w stanicy wodnej (77 km). Ze względu na

Wojnowo – cmentarz staroobrzędowców nad jeziorem Duś

meandry, bagniste brzegi i pnie drzew w nurcie dwukilometrowy odcinek rzeki poniżej Ukty nazywany jest Małą Amazonką. Obejmują go też granice rezerwatu przyrody Krutynia, które sięgają do wsi Nowy Most, gdzie czeka na nas kolejna stanica wodna (83 km). Malowniczym odcinkiem rzeki docieramy do Jeziora Gardyńskiego, a przesmykami do jezior Malinówko i Jerzewko. Potem mijamy osadę Iznota i wpływamy na jezioro Bełdany (dł. około 10 km). Trzy kilometry dalej na jego prawym brzegu znajduje się stanica wodna Kamień (93 km). Po pokonaniu Bełdan, przez śluzę Guzianka, jeziora Guzianka Mała i Guzianka Wielka, dopływamy do Jeziora Nidzkiego. Dwa kilometry dalej kończymy spływ w porcie w Rucianem-Nidzie, w którym to miasteczku również znajdziemy stanicę (100 km).

Obok śluzy Guzianka i przy moście kolejowym w Rucianem-Nidzie zachowały się schrony wieżowe z przełomu XIX i XX wieku, będące elementami dawnego węzła obronnego. W pierwszym z nich w sezonie letnim jest udostępniona do zwiedzania ekspozycja historyczna. W mieście warto zobaczyć również zabytkową wyłuszczarnię nasion. Wśród znanych osób, które pływały Krutynią, był ks. Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II (w 1957 roku). Na pamiątkę tego wydarzenia odcinek od wsi Krutyń do Rucianego-Nidy w 2015 roku nazwano Kajakowym Szlakiem Papieskim Apostołów Miłosierdzia, co upamiętnia głaz z tablicą w Ukcie.

Ukta – głaz z tablicą upamiętniającą utworzenie Kajakowego Szlaku Papieskiego Apostołów Miłosierdzia

O pięknie mazurskiej ziemi inspirującej poetów i pisarzy Rafał Śliwiak pisał w numerze 2(18)/2025 „Turysty”, a o atrakcjach Mazurskiego Parku Krajobrazowego – w numerze 3(15)/2024.

Tekst Rafał Śliwiak
Pracownik Departamentu Turystyki i Sportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Miłośnik turystyki kajakowej i rowerowej.

Zdjęcia: Waldemar Bzura (Mazurski Park Krajobrazowy), Archiwum Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warmińsko-Mazurskiego