W malowniczym otoczeniu pól i lasów Park Etnograficzny Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej
fot. Michał Bosek/UMWP
Park Etnograficzny Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej tworzą urokliwe wsie z przełomu XIX i XX wieku. Prezentują kulturę Lasowiaków i Rzeszowiaków, zamieszkujących północną część obecnego województwa podkarpackiego. Wędrując po skansenie, można zobaczyć świat, którego już nie ma, poznać frapujące historie i spróbować zrozumieć chłopską duszę.
Uroda krajobrazu i historyczne budownictwo przyciągają artystów. W 2015 roku Wojciech Smarzowski kręcił tu sceny wesela głównych bohaterów filmu Wołyń. W ostatnich latach w przestrzeni wsi rzeszowskiej powstał wielokrotnie nagradzany Kos Pawła Maślony. Zrealizowano tam również dwa sezony popularnego serialu 1670 w reżyserii Macieja Buchwalda i Kordiana Kądzieli.
Najstarsze zabytki architektury drewnianej
Na niemal 30 hektarach eksponowanych jest blisko 100 obiektów architektury drewnianej. Do najstarszych należą m.in. późnobarokowy dwór z Brzezin z 1753 roku, gdzie można zobaczyć słynne meble kolbuszowskie; spichlerz dworski z Bidzin z 1784 roku, który raz po raz przeobraża się w galerię sztuki; chałupa z Markowej z 1804 roku, ukazująca charakterystyczną konstrukcję przysłupową oraz kościół z Mielca-Rzochowa z 1843 roku, który – choć drewniany – wewnątrz pokryty jest malowidłami na płótnach imitującymi kamienne ściany.

Młyn wodny z Żołyni Dolnej koło Łańcuta
Niedaleko świątyni stoi zagroda józefińska z Bożej Woli (niem. Goleschau), ukazująca życie osadników niemieckich w koloniach zakładanych na terenach Galicji przez cesarza Józefa II pod koniec XVIII wieku. Unikatową w skali kraju eks- pozycją jest leśnictwo z leśniczówką z 1830 roku, niezwykłą pod względem architektonicznym wyłuszczarnią szyszek, suszarnią runa leśnego oraz trakiem napędzanym silnikiem spalinowym.
Wszystkie budynki przedstawione zostały w środowisku zbliżonym do tego, które im niegdyś towarzyszyło. Umieszczono je w naturalnym pejzażu przydomowych ogródków, sadów i pasiek, pól uprawnych, łąk i stawów, otoczonych nadrzeczną zielenią oraz lasem.
Świat Lasowiaków i Rzeszowiaków
Lasowiacy zamieszkiwali tereny w widłach Wisły i Sanu – okolice Mielca, Tarnobrzega, Kolbuszowej, Niska i Leżajska. Przybywali głównie z Mazowsza i od XVI wieku osiedlali się na obszarze dzikiej Puszczy Sandomierskiej. Z trudem uprawiali nie- urodzajną, piaszczystą ziemię, zajmowali się bartnictwem, stolarstwem i ciesielstwem. Korzystając z bogactwa lasów, wytwarzali dziegieć, potaż i maź. Prócz tego polowali, łowili ryby, lepili naczynia, wyrabiali beczki i malowane zabawki z drewna. Mieli głęboką świadomość swej odrębności – sami o sobie mówili Lesioki.
Rzeszowiacy mieszkali na żyznych ziemiach między Ropczycami a Przeworskiem, na skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych: z Krakowa przez Przemyśl i Lwów do Kijowa oraz z Sandomierza przez Karpaty na Węgry i dalej na południe.
Poza rolnictwem zajmowali się tkactwem i kowalstwem, wyrabiali narzędzia rolnicze, zdobione okucia wozów, kraty okienne, zawiasy i klamki.
Wyjątkowe kute krzyże do dziś można podziwiać na szczytach przydrożnych kapliczek oraz na cmentarzach.
Skansen gromadzi świadectwa życia tych ludzi oraz ziemi, na której powstał. Znajduje się na styku dwóch ludowych tradycji – lasowiackiej i rzeszowskiej.
Plebania sprzed wieku
Jednym z ostatnich interesujących świadectw, uzupełniających skansenowską opowieść o dawnej wsi, jest udostępnione turystom jesienią 2024 roku probostwo – zagroda, w której mieszkał proboszcz parafii wiejskiej. Najelegantszą jego część stanowi plebania z Ostrów Tuszowskich, wybudowana w 1904 roku – co ciekawe – z drewna po rozebranym wcześniej kościele parafialnym z przełomu XVI i XVII wieku. W sieni pozostawiono odsłonięte miejsce (tzw. świadka), gdzie widoczne są ślady dawnej świątynnej polichromii. Z zewnątrz oko turysty cieszą wysokiej klasy misterne zdobienia wycięte w drewnie.

Gospodarstwo proboszcza wiejskiej parafii
Pomieszczenia plebańskie zaaranżowane są według wskazówek księdza Józefa Sebastiana Pelczara, które święty zebrał m.in. w książce Medycyna pasterska (...). Wewnątrz znajduje się kancelaria – pomieszczenie do załatwiania spraw urzędowych i parafialnych – z obszerną szafą na dokumenty, obrazem Madonny z Puszczy oraz przygotowanym na wieszaku ubiorem księdza, niezbędnym podczas wizyty u chorego. Prywatne pokoje proboszcza urządzone są bardzo skrom- nie, a w oknach brak firanek. Życie księdza nie mogło mieć przed parafianami żadnych tajemnic.
W sypialni stoją tylko niezbędne sprzęty: żelazne łóżko, klęcznik z różańcem i modlitewnikiem ustawiony pod dużym krzyżem wiszącym na ścianie oraz waga – znak dbałości o zdrowie i tężyznę fizyczną.
Jadalnia wyglądała strojniej, ponieważ prze- znaczona była na spotkania, które proboszcz organizował dla rady parafialnej, urzędników państwowych oraz osób wysoko postawionych w hierarchii społecznej i kościelnej. Na uwagę zasługuje okienko łączące kuchnię z jadalnią i ułatwiające wydawanie posiłków. Za jadalnią mieści się pokój gościnny – zawsze nienagannie wysprzątany i przygotowany na przybycie gości.
W królestwie gospodyni księdza
W budynku plebanii znajdowały się również pomieszczenia, w których mieszkała gospodyni.
Mogła nią być wdowa lub niezamężna kobieta ze wsi. Mieszkała we własnym pokoju. Miała tam kufer, w którym trzymała cały swój dobytek oraz strój: ciemną sukienkę z wełny, biały fartuch i czepek na włosy. Szafa, na której wisi uniform, choć prosta i skromna, stanowi cenny element muzealnej kolekcji mebli kolbuszowskich.
Kuchnia ze spiżarnią – schludna, pomalowana tradycyjnie na niebiesko – to królestwo gospodyni.
Warto zwrócić uwagę na zegar odmierzający czas, pojemniki na przyprawy oraz piec z piętrzącymi się naczyniami miedzianymi i emaliowanymi, coraz popularniejszymi na początku ubiegłego wieku. Obejście domu proboszcza zdobią piękny ogródek i studnia.
Imprezy w skansenie
- Muzeum jest otwarte cały rok; organizuje wy- stawy i plenery malarskie, koncerty, przedsta- wienia teatralne, warsztaty, spotkania z twór- cami, pokazy kuchni regionalnej i gry terenowe.
- Do cyklicznych wydarzeń należą m.in.: Prezen- tacje Twórczości Ludowej Lasowiaków i Rzeszo- wiaków (czerwiec), Noc Muzeów (maj), Festiwal Kultury Lasowiackiej (lipiec), „Co niedzielę w zagrodzie” (lipiec–sierpień) oraz „Koń, jaki jest…” (sierpień).
- Aktualne informacje w kalendarium: https://muzeumkolbuszowa.pl
Na zakończenie – miodowy akcent. W ogródku księdza stoją kolorowe, skrzynkowe ule – świadectwo pszczelarskich zainteresowań gospodarza. Lasowiacki lud wierzył, że tylko uczciwi ludzie mieli – mówiąc potocznie – dobrą rękę do hodowli pszczół oraz że te najbardziej pracowite stworzenia na świecie potrafią zweryfikować charakter opiekuna.
Nie sposób w pełni opisać skansen w Kolbuszowej, który nieustannie się zmienia i żyje – eks- pozycje są uzupełniane, a oferta lekcji muzealnych, warsztatów i imprez plenerowych stale się poszerza. Teren parku etnograficznego jest wciąż na nowo zagospodarowywany. Warto tu wracać, obserwować, jak pory roku odmieniają krajobraz, sprawdzać, co się zmieniło i przekonywać się raz po raz, że to najpiękniejsze miejsce na ziemi.

Dworski salon, w którym toczyło się życie towarzyskie i kulturalne

Wyłuszczarnia szyszek z Dąbrówek – jedyny taki obiekt w Polsce
Tekst Agata Front
Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim, specjalistka do spraw promocji w Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej, współredaktorka m.in. „Przewodnika po parku etnograficznym w Kolbuszowej”. Autorka artykułów popularyzujących lokalne dziedzictwo.
Zdjęcia Wojciech Dulski, Archiwum Fotograficzne Muzeum Kultury Ludowej


