Pieszo od Bieszczadów po Roztocze

W Parku Gwiezdnego Nieba można dostrzec nawet 6–7 tysięcy gwiazd – to jedno z najciemniejszych miejsc w Europie  fot. Michał Bosek/UMWP

Jest taki region w Polsce, który – można by rzec – powstał z myślą o piechurach. To Podkarpackie. Setki kilometrów szlaków prowadzą tu przez niezwykłą przyrodę i architekturę, sprzyjając krótko – i długodystansowym wędrówkom. Dają możliwość oddechu od codzienności i pozwalają dostrzec bezkres podkarpackich krain – w wielu miejscach wciąż dzikich, pełnych magii i jedynej w swoim rodzaju atmosfery.

Kiedy myślę: Podkarpackie – widzę Bieszczady. Kiedy myślę: Bieszczady, mam taki obraz przed oczami – absolutna cisza wokół, nic się nie dzieje, jedynie drzewa szumią w oddali, a na niemal czarnym niebie świecą tysiące gwiazd. Czy wiecie, że na bieszczadzkim niebie można zobaczyć nawet 6–7 tysięcy gwiazd? To jedno z ostatnich takich miejsc w Europie. Jeśli chcielibyście zobaczyć Drogę Mleczną, a może po prostu popatrzeć w rozgwieżdżone niebo, odwiedźcie koniecznie Park Gwiezdnego Nieba „Bieszczady”.

Bieszczady są z jednej strony stworzone dla turystyki, ze swoją ogromną przestrzenią, niezwykłą przyrodą i wieloma utartymi szlakami turystycznymi. Z drugiej – nadal się przed nią bronią i przy- znać trzeba, że z sukcesem. Cały czas bowiem Bieszczady są w wielu miejscach dzikie, nieodkryte. Nie ma tu tłumów, choć pewnie każdy Polak (i nie tylko) słyszał o Połoninie Wetlińskiej i Caryńskiej, a już na pewno wie o istnieniu Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Na pytanie – gdzie w Polsce jest najpiękniej jesienią? – większość z nas odpowie: w Bieszczadach. Przecież żadne inne miejsce w naszym kraju nie mieni się wówczas tyloma kolorami.

Główny Szlak Beskidzki – start w Wołosatem
Klasyka polskiej górskiej turystyki pieszej – Główny Szlak Beskidzki – właśnie tutaj, w Wołosatem, ma swój początek lub jak kto woli – koniec. To najdłuższy szlak turystyczny w Polsce. Jest oznaczony kolorem czerwonym. Biegnie z Wołosatego do Ustronia w Beskidzie Śląskim przez województwa: podkarpackie, małopolskie i śląskie. Łączy niemal wszystkie pasma Beskidów, począwszy od Bieszczadów, przez Beskid Niski, Beskid Sądecki, Gorce, Beskid Żywiecki, a kończąc na Beskidzie Śląskim.

Jego długość to 519 km. Tworzy swoistego rodzaju klamrę spinającą cały obszar Karpat.
Turyści podążają Głównym Szlakiem Beskidzkim od niemal 100 lat. Wyznaczony został bowiem w latach 1924–1935
z inicjatywy Kazimierza Sosnowskiego, jednego z najbardziej znanych animatorów ruchu turystycznego w Beskidach.
PTTK ustanowiło odznakę Głównego Szlaku Beskidzkiego, przyznawaną za przejście całego szlaku w czasie nie dłuższym niż 21 dni lub pokona- nie go w odcinkach, niezależnie od czasu trwania i liczby wycieczek.

Główny Szlak Beskidzki im. Kazimierza Sosnowskiego – najdłuższy turystyczny szlak górski w Polsce źródło: Przewodnik Piesze wędrówki z serii Podkarpackie. Dobry Kierunek

W województwie podkarpackim Główny Szlak Beskidzki liczy niecałe 190 km. Na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego biegnie na długości około 43 km na trasie: Wołosate – Halicz – Przełęcz pod Tarnicą – Szeroki Wierch – Połonina Caryńska – Połonina Wetlińska – Smerek –Kalnica. Odkrywa przed nami najpiękniejsze i najbardziej malownicze zakątki Bieszczadów, stanowiąc jedną z najbardziej widokowych tras w polskich górach. Po drodze, na Połoninie Wetlińskiej, znajduje się najwyżej położony w Bieszczadach obiekt – schron „Chatka Puchatka”. Ciekawostką jest, że powstał on w 1952 roku jako wojskowe obserwatorium przeciwlotnicze. Od 1956 roku pełnił funkcję turystyczną jako schronisko PTTK, a po gruntownej przebudowie, zakończonej w 2022 roku, został udostępniony jako schron turystyczny Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

Dalej Główny Szlak Beskidzki biegnie w kierunku Pasma Magury i Magurskiego Parku Narodowego (Ośrodek Edukacyjny MPN w Krempnej), mijając po drodze m.in. Jeziora Duszatyńskie na zboczach Chryszczatej – jedną z największych osobliwości przyrodniczych Bieszczdów, Komańczę – dawną wieś łemkowską, symbol ekumenizmu z repliką jednej z unikatowych cerkwi karpackich, która spłonęła w 2006 roku, uzdrowiska Rymanów-Zdrój i Iwonicz-Zdrój oraz Cergową (716 m n.p.m.) z wieżą widokową o oryginalnej konstrukcji, nawiązującej do historii wydobycia ropy naftowej.

Połonina Wetlińska i schron „Chatka Puchatka” (1228 m n.p.m.) – najwyżej położony obiekt w Bieszczadzkim Parku Narodowym fot. Michał Bosek/UMWP

Niebieski Szlak Karpacki z Rzeszowa do Grybowa
Główny Szlak Beskidzki to jeden z dwóch tej rangi szlaków biegnących przez Podkarpackie. Drugim jest Niebieski Szlak Karpacki (Rzeszów – Grybów, województwo małopolskie), trzeci co do długości szlak pieszy w Polsce (420 km). Prowadzi przez niemal wszystkie podkarpackie krainy, zaczynając od Rzeszowa, przez Dolinę Sanu i Wisły, Bieszczady, a kończąc na Beskidzie Niskim. W dużej mierze wiedzie wzdłuż granicy Polski – z Ukrainą na wschodzie i ze Słowacją na południu, dlatego też bywa nazywany Szlakiem Granicznym. Co warto podkreślić, poza odcinkiem bieszczadzkim (gdzie momentami łączy się z Głównym Szlakiem Beskidzkim), to szlak rzadko uczęszczany, wprost wymarzony dla tych, którym brakuje ciszy i odrobiny samotności. To także szlak o niewielkim stopniu zagospodarowania – częściej niż w schroniskach czy agroturystyce, spać trzeba pod namiotem. Nierzadko zabraknie nam zasięgu, a w promieniu kilku kilometrów nie będzie sklepu. Oznakowanie szlaku w wielu miejscach także pozostawia wiele do życzenia, choć sytuacja z roku na rok się poprawia. Ale miejsca, które mijamy po drodze, są warte każdego kroku, każdego spojrzenia na mapę i każdego poszukiwania noclegu.

Trasa Niebieskiego Szlaku Karpackiego przebiega przez Pogórze Dynowskie (Rzeszów – Dynów), Pogórze Przemyskie (Dynów – Krasiczyn – Kalwaria Pacławska), Góry Sanocko-Turczańskie (Kalwaria Pacławska – Jureczkowa), Bieszczady Zachodnie (Jureczkowa – Nowy Łupków) i Beskid Niski (Nowy Łupków – Grybów). A zaczyna się w południowej dzielnicy Rzeszowa – Białej.

Szlak Karpacki – 420 km przez pogórza, Bieszczady i Beskid Niski
źródło: Przewodnik Piesze wędrówki z serii Podkarpackie. Dobry Kierunek

Jeśli miałabym wybrać największe atrakcje na trasie, to znalazłyby się wśród nich:

  • Dynów – pełne uroku miasteczko, z Przeworską Kolejką Wąskotorową „Pogórzanin”, która zabierze nas w 46-kilometrową podróż po Pogórzu Dynowskim, trasą przebiegającą m.in. przez naj- dłuższy w Europie, mierzący 602 m, tunel kolejki wąskotorowej w Europie,
  • Piątkowa – z jedną z najpiękniejszych drewnianych cerkwi na Szlaku Architektury Drewnianej Województwa Podkarpackiego – cerkwią pw. św. Dymitra z 1732 roku,
  • Krasiczyn – zachwycający zespołem zamkowo-parkowym z przełomu XVI i XVII wieku, w którym możemy zatrzymać się na nocleg,
  • Kalwaria Pacławska – określana mianem Jasnej Góry Podkarpacia,
  • Ustrzyki Dolne – również doskonała baza wypadowa w góry (więcej o tym miasteczku na str. 23),
  • Bieszczadzki Park Narodowy i Magurski Park Narodowy – mozaika kultury i natury, w połączeniu z brakiem turystyki masowej.
    PTTK ustanowiło Górską Odznakę Turystyczną „Szlaku Niebieskiego Rzeszów–Grybów”. Brązową można zdobyć za przejście pierwszych siedmiu odcinków szlaku, srebrną – kolejnych siedmiu, a złotą – po przejściu całego szlaku.

Szlakiem im. św. Brata Alberta na Roztoczu
Jest jeszcze jedna podkarpacka kraina, o której warto pamiętać, planując piesze wędrówki – Roztocze. To obszar położony wśród rozległych lasów i niepozornych wzgórz, pełen przyrodniczych osobliwości, spokojny, wręcz sielski. Najlepiej przemierzać Roztocze pieszo, bo wtedy mamy szansę poznać je naprawdę, poczuć jego niezwykłą atmosferę i klimat. To najbardziej dzika i kulturowo odmienna część całego regionu. Oferuje wiele tras i szlaków, przebiegających m.in. przez Południoworoztoczański Park Krajobrazowy.

Jedną z najciekawszych, idealną na dwudniową wycieczkę, jest szlak im. św. Brata Alberta. Jest oznaczony kolorem zielonym, ma długość około 43 km i prowadzi z rynku w Narolu do dworca PKP w Horyńcu-Zdroju, przechodząc przez Wielki Dział (do niedawna uznawany za najwyższe wzniesienie polskiej części Roztocza – 390 m n.p.m.), Monastyr, Werchratę, Dziewięcież i Nowiny Horynieckie.

W większości wiedzie przez lasy, z dala od osiedli i miejskich aglomeracji. Czasem po drodze zniknie nam jego oznakowanie, warto więc pobrać na telefon plik GPX ze strony internetowej PTTK (https://podkarpaciepolnocne.szlaki.pttk.pl/mapa).
W wędrówce przez jakiś czas towarzyszy nam jedna z najsłynniejszych roztoczańskich rzek – Tanew, a na wysokości Huty-Złomy i Wielkiego Działu warto lekko zboczyć z trasy i odwiedzić rezerwat Źródła Tanwi. Na nocleg najlepiej wybrać okolice Werchraty – pełnej uroku wsi na krańcu Roztocza, z malowniczymi ruinami prawosławnego monasteru na historycznym wzgórzu nieistniejącego już dziś przysiółku wsi Manasterz.

Nowiny Horynieckie. „Świątynia Słońca” – kamienne kręgi na Roztoczu, jedno z najbardziej tajemniczych miejsc regionu
fot. Tadeusz Poźniak

Wśród atrakcji na trasie warto wymienić również Nowiny Horynieckie ze Świątynią Słońca (tajemnicze kamienne kręgi na wzgórzu Buczyna) i leśnym sanktuarium maryjnym położonym w urokliwym wąwozie. Na trasie napotkamy także pozostałości Linii Mołotowa – tajemnicze schrony z czasów II wojny światowej, rozsiane wśród lasów i wzgórz, m.in. w okolicach Narola i Horyńca-Zdroju. Horyniec-Zdrój stanowi ukoronowanie wędrówki. Już w XVII wieku w tym znanym uzdrowisku leczniczych kąpieli zażywał król Jan III Sobieski. To właśnie z jego postacią związany jest długodystansowy Szlak Jana III Sobieskiego, liczący łącznie 300 km (w podziale na 11 odcinków) i prowadzący przez 70 podkarpackich miejscowości, w tym m.in. Werchratę, Nowiny Horynieckie i Horyniec-Zdrój.

Jeśli lubicie piesze wędrówki, to Podkarpackie zapewni wiele możliwości. Pamiętajcie zawsze o dobrym planie, odpowiednim ubraniu, mapie i kompasie. Niewiele jest już takich miejsc w Polsce, ale tu – czy to w Bieszczadach, czy w Beskidzie Niskim, a może gdzieś w dolinie Sanu albo na Roztoczu – będziecie tylko Wy i otaczający Was, pełen spokoju i dźwięków natury, krajobraz.

Tekst Magdalena Budkiewicz-Suchecka
Autorka przewodników turystycznych, od wielu lat związana z wydawnictwem Euro Pilot, wcześniej wieloletni dyrektor w Polskiej Agencji Rozwoju Turystyki S.A. i Polskiej Organizacji Turystycznej. Prywatnie miłośniczka podróżowania po Polsce, turystyczna patriotka.