W Kotlinie Sandomierskiej i na Roztoczu

Zamek w Baranowie Sandomierskim – imponująca renesansowa rezydencja fot. Michał Bosek/UMWP

Północną część województwa podkarpackiego, leżącą już poza Karpatami, zajmują Kotlina Sandomierska oraz Roztocze. Mimo że ukształtowanie terenu nie jest tak zróżnicowane jak na obszarach położonych bardziej na południe, to fascynujących zabytków i atrakcji tutaj nie brakuje.

Na prawym brzegu Wisły leży Baranów Sandomierski z jedną z najpiękniejszych polskich rezydencji magnackich. Często miejsce to bywa nazywane „Małym Wawelem” oraz „Perłą renesansu”. W zamkowych salach, krużgankach i dziedzińcu kręcono serial Czarne chmury oraz przedwojenny film Barbara Radziwiłłówna.
Inicjatorem rozbudowy obiektu w stylu renesansowym – według projektu włoskiego architekta Santi Gucciego – był Andrzej Leszczyński. Zamek wzniesiony został na planie prostokąta z czterema okrągłymi basztami w narożach oraz prostokątną wieżą pośrodku ściany frontowej. Wewnętrzny dziedziniec otaczają piękne dwukondygnacyjne krużganki. W późniejszym okresie dodano fortyfikacje bastionowe, a w czasach Lubomirskich przebudowano zgodnie z wzorcami barokowymi.

Pomimo burzliwych XX-wiecznych dziejów rezydencja zachwyca zwiedzających, którzy mogą skorzystać z oferty hotelu, restauracji i muzeum. W zamkowych podziemiach znajdują się największe w Europie czółno wydłubane z pnia drzewa oraz wystawy ćmielowskiej porcelany i fotografii. Zwiedzającym udostępniono również zbrojownię rycerską. Wokół zamku roztacza się 14-hektarowy obszar parkowy z ogrodami w stylu angielskim, francuskim oraz włoskim.

Śladami Centralnego Okręgu Przemysłowego
Choć Stalowa Wola należy do młodych miast, to uchodzi za symbol cudu gospodarczego, jakim był międzywojenny Centralny Okręg Przemysłowy. Nie bez powodu zatem w tym mieście można zwiedzić Muzeum COP, które w atrakcyjny i przystępny sposób ukazuje fenomen największego przedsięwzięcia gospodarczo-społecznego II RP. Jest to unikatowe miejsce o ponadregionalnym charakterze, ulokowane w zrewitalizowanym zabytkowym budynku dawnych warsztatów szkolnych. Obok ekspozycji stałej Centralny Okręg Przemysłowy. Narodziny innowacyjnego przemysłu w Polsce, znajdują się tu również wystawy czasowe oraz wystawa dla dzieci Miasto i pokój zagadek Zgaszona gwiazda COP-u – okupacja.
W Muzeum COP znalazło się również miejsce na „tradycyjne” eksponaty, prezentowane w bardzo nowoczesnej, industrialnej aranżacji. Placówka wyróżnia się interaktywnością oraz wykorzystaniem multimediów. Wystawa przybliża ważne zabytki związane z rozwojem techniki, technologii i produkcją, a także poświęca szczególną uwagę twórcom przedsięwzięcia. Odwołuje się również do współczesności, np. podkarpackiej Doliny Lotniczej.

Muzeum Centralnego Okręgu Przemysłowego w Stalowej Woli – nowoczesna ekspozycja ukazująca historię industrializacji II Rzeczypospolitej
fot. Krzysztof Zajączkowski/UMWP

Drewniane świątynie Podkarpacia
Województwo podkarpackie słynie z drewnianej architektury sakralnej – kościołów i cerkwi. Dwa z takich obiektów, wpisane w 2013 roku na Listę światowego dziedzictwa UNESCO, zlokalizowane są w pobliżu granicy z Ukrainą.
Cerkiew pw. św. Paraskewy z XVI wieku w roztoczańskim Radrużu wraz z zabudową – kamiennym murem pokrytym gontem, obronną dzwonnicą i murowanym budynkiem kostnicy, tzw. domem diaka – tworzy zespół cerkiewny o charakterze obronnym. Dawniej mieszkańcy tutaj szukali schronienia, np. podczas najazdów tatarskich.
W 1672 roku żona miejscowego wójta, słynąca z urody Maria Dubniewiczowa, sama poszła w jasyr, aby uratować życie mieszkańców wsi. Po 27 latach wróciła z Konstantynopola z pokaźnym majątkiem. Cały kompleks idealnie wpasowuje się w oko- liczny krajobraz. Potężna cerkiew stoi na nie- wielkim wzniesieniu w otoczeniu 20 starych lip, pamiętających czasy króla Jana III Sobieskiego.

Budowla reprezentuje interesujące połączenie wschodniego układu przestrzennego z późnogotyckimi osiągnięciami konstrukcyjnymi. Potężne soboty oraz dach namiotowy zwieńczony czworo- boczną kopułą to nietypowe dla Roztocza elementy architektury, dodające cerkwi blasku. Potężne otwory w ścianie wschodniej i zachodniej nawy sprawiają, że wnętrze świątyni jest niejako pudłem rezonansowym i wzmacnia śpiew chóru.

Cerkiew pw. Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy w Chotyńcu to jeden z najstarszych, najpiękniejszych i zarazem najcenniejszych zabytków architektury cerkiewnej w Polsce. Świątynia została wzniesiona około 1600 roku, później wielokrotnie remontowana i przekształcana. Po wysiedleniach ludności ukraińskiej w 1947 roku została zamknięta, a następnie przekazana Kościołowi rzymskokatolickiemu. W 1990 roku wróciła do pierwotnego właściciela – Kościoła greckokatolickiego i stała się centrum odrodzonej parafii.

Cerkiew Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy w Chotyńcu – drewniana świątynia z XVII wieku, w 2013 roku wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO fot. Krzysztof Zajączkowski / UMWP

Cerkiew ma doskonałe proporcje, jest orientowana, zbudowana na zrąb, kryta gontem. Zamknięte trójbocznie prezbiterium, nawa i babiniec nakryte są ośmiobocznymi kopułami wspar- tymi na ośmiobocznych tamburach (bębnach). Najwyższa jest kopuła centralna, nad nawą. Prezbiterium, nawę i babiniec obiegają otwarte soboty. Unikatowa jest zewnętrzna, arkadowa galeria obiegająca kaplicę nad babińcem. Na południowej ścianie nawy zachowała się cenna, monumentalna polichromia figuralnoornamentalna z 1735 roku, z wielostrefową sceną Sądu Ostatecznego. Zawiera ona przedstawienie diabła z wydrapanymi oczami, który niesie na plecach książki, jakby uciekał z nimi ze świątyni. W sąsiedztwie w 1993 roku na miejscu zniszczonej dzwonnicy postawiono inną, również drewnianą, przeniesioną ze wsi Torki koło Medyki, pochodzącą prawdopodobnie z przełomu XVII i XVIII wieku.

Zdrój na roztoczańskich wzgórzach
W pobliżu Radruża leży Horyniec-Zdrój – miejscowość uzdrowiskowa w południowej części Roztocza, wśród niewysokich wzgórz i pełnych uroku rozległych lasów. O niezwykłości tego obszaru świadczą: wielokulturowe dziedzictwo wykute w kamieniu, bogata przyroda i specyficzny mikroklimat z wieloma słonecznymi dniami. Lecznicze właściwości tutejszych wód były znane od dawna. Miał z nich korzystać sam król Jan III Sobieski. Rozwój uzdrowiska nastąpił jednak dopiero pod koniec XIX wieku, kiedy Aleksander Poniński urządził pierwszy zakład kąpielowy. Ród Ponińskich, w rękach których dobra horynieckie pozostawały przez ponad sto lat, sprawił, że Horyniec stał się nie tylko popularnym zdrojem, ale i cenionym ośrodkiem kultury. Ponińscy jako mecenasi sztuki zapoczątkowali budowę Biblioteki Horynieckiej, w której zgromadzono bogaty księgozbiór. Byli także twórcami teatru dworskiego.
Największy rozkwit nastąpił w okresie między- wojennym dzięki rodzinie Karłowskich. Horyniec wzbogacił się wówczas o nowe łazienki, kryty deptak, pijalnię wód mineralnych, korty tenisowe oraz piękny park zdrojowy. Powstały wille i pensjonaty dla kuracjuszy liczących na cudowne działanie wód leczniczych oraz czarnego złota – cennej borowiny.

Bazylika i cudowne organy
Obok Oliwy i Świętej Lipki to właśnie Leżajsk słynie z najcenniejszych w Polsce organów, jednych z naj- starszych barokowych w Europie. Instrument zdobi bazylikę, która wraz z klasztorem tworzy zespół klasztorny ojców bernardynów w 2005 roku wpisany na listę Pomników Historii. W bazylice odnaleźć można również bogatą kolekcję muzealną oraz słynący z cudów obraz Matki Bożej Pocieszenia.

Wnętrze bazyliki Zwiastowania NMP w Leżajsku – perła baroku z monumentalnymi organami fot. Krzysztof Pęczalski

Główne organy bazyliki mają trakturę mechaniczną i 40 głosów. Małe organy w nawach bocznych mają 21 głosów (organy południowe) i 13 głosów (organy północne). Wyposażone są ponadto w urządzenia dodatkowe takie jak: kukułka, bęben (tympan), ptaszki i horribile. Organy mają w sumie prawie sześć tysięcy piszczałek, z których największa liczy ponad 10 m długości. Organy główne dzięki temu osiągają 15 m wysokości i 7,5 m szerokości. Kompozycja architektoniczna prospektu łączy je nierozerwalnie również z dwoma sąsiednimi instrumentami w nawach bocznych, tworząc jeden monumentalny zespół organowy, na którym – jedynym w świecie – może grać trzech organistów równocześnie.

Garncarskie tradycje Medyni
Ośrodek garncarstwa w Medyni Głogowskiej powstał w 2000 roku jako niewielka Zagroda Garn- carska w ramach projektu „Medynia – gliniane złoża”. Tutejsze okolice już w XIX wieku były określane mianem zagłębia garncarskiego – w wielu wioskach wydobywano glinę, a następnie wypalano ją w piecach i wytwarzano różnorodne wyroby, zarówno przemysłowe, jak i zdobnicze. W skład ówczesnej zagrody wchodziły dwa drewniane budynki i tradycyjny piec garncarski. Od początku organizowano tu historyczno-kulturowe zajęcia edukacyjne, warsztaty ceramiczne czy jar- marki. Jesienią 2021 roku Ośrodek Garncarski został otwarty po gruntownej rewitalizacji.
Powstały trzy nowe budynki z cegły, które zostały skomponowane z architekturą starych chat tworząc z nimi harmonijną całość. W obiekcie można więc zajrzeć do starej i nowej pracowni, zobaczyć tradycyjne piece garncarskie, ekspozycję charakterystycznej dla zagłębia ceramiki dawnej i współczesnej. Każdy zwiedzający może popróbować swych sił na kole garncarskim.

Tradycja garncarstwa w Ośrodku w Medyni Głogowskiej fot. Krzysztof Zajączkowski-UMWP

Tekst Mateusz Podkul
Przewodnik beskidzki, pracownik Muzeum Regionalnego im. Adama Fastnachta w Brzozowie, prezes Zarządu Koła Przewodników Turystycznych przy Oddziale PTTK Krosno.