Widok na centrum Siedlec, gdzie kryją się liczne miejskie dekle
fot. Rafafa1234/CC BY-SA 4.0/Wikimedia Commons
Czy żeliwne pokrywy mogą być atrakcją turystyczną? Oto przykłady, jak niepozorne detale potrafią kryć interesujące historie – od pielgrzymkowych dekli w Częstochowie, przez włazy w alejkach Gdańska, po niezwykłą kolekcję w sercu Siedlec. Wystarczy tylko spojrzeć pod nogi...
Swego czasu dużo jeździłem na rowerze i często trafiałem na miejsca dla mnie ciekawe, nietuzinkowe, nawet na swój sposób wyjątkowe, nierzadko leżące z dala od utartych tras wycieczek, których istnieniem warto byłoby podzielić się z innymi.
Jedynym problemem było, jak to w praktyce zrobić. Długo szukałem rozwiązania, aż trafiłem na formułę turystycznych imprez na orientację (TRInO). Okazało się to strzałem w dziesiątkę.
Wystarczyło tylko nauczyć się kreślić mapy, opanować obsługę kilku programów graficznych i... gotowe. Dziś, po dziesięciu latach, takich tras mam na koncie kilkaset, a historię powstania jednej z nich chciałbym Wam bliżej przedstawić.
Oryginalne pamiątki po pielgrzymach
Wszystko zaczęło się w grudniu 2019 roku w Częstochowie. Odbywał się tam XXII Zlot Przodowników InO. W przerwie między obradami kilku kolegów wybrało się do jasnogórskiego klasztoru, bynajmniej nie po to, aby się chwilę pomodlić czy po prostu go zwiedzić, ale dla obejrzenia znajdujących się na jego terenie ozdobnych włazów studzienek kanalizacyjnych, zwanych potocznie deklami. Jak się później okazało, były to pamiątki po licznych pielgrzymkach pracowników wodo- ciągów przybywających tutaj z różnych regionów Polski. Będąc ponownie w Częstochowie trzy lata później, postanowiłem je zobaczyć na własne oczy. Ostatecznie znalazłem ich około 30.

Ołowianka i spacer wśród włazów
Temat dekli wrócił do mnie we wrześniu 2023 roku podczas zwiedzania Ołowianki – leżącej w centrum Gdańska wyspy utworzonej przez rzekę Motławę i Kanał na Stępce. Pod koniec lat 60. XIX wieku, na jej północnym cyplu, rozpoczęto budowę działającej do dziś przepompowni ścieków. Jej zadaniem było i wciąż pozostaje zbieranie ścieków z całego miasta, a następnie odprowadzanie ich w stronę łąk na Stogach, gdzie znajdowały się wypełnione piaskiem osadniki. Tak oczyszczone ścieki zrzucano do Martwej Wisły w okolicach Twierdzy Wisłoujście. W czerwcu 2021 roku, w ramach prac rewitalizacyjnych terenu przepompowni, pojawiły się tam alejki spacerowe z wkomponowanymi pokrywami włazów kanalizacyjnych. Obecnie przestrzeń spacerową tworzą trzy alejki: włazów historycznych (głównie z terenu Gdańska), włazów współczesnych (z wybranych miast w Polsce) oraz włazów zagranicznych – z Turku (Finlandia), Bremy (Niemcy), Petersburga (Rosja) i Charkowa (Ukraina). Łącznie to blisko 50 dekli.

Siedlecki przegląd wzorów
Z kolei pod koniec 2023 roku trafiłem do Siedlec i ponownie zacząłem patrzeć nie tylko przed siebie i do góry, ale także pod nogi. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że co chwila wchodziłem na jakiś dekiel i każdy był inny. Łącznie, podczas trwających kilka miesięcy poszukiwań, tylko w obrębie centrum miasta, znalazłem ponad 70 różnych rodzajów i wzorów. Skąd taka różnorodność? Sam nie wiem. Być może wynika to z faktu, że w trakcie licznych prac remontowych i przebudowy ulic różne firmy realizujące te przedsięwzięcia wykorzystywały akurat takie dekle, jakie miały pod ręką. Trudno to dzisiaj jednoznacznie rozstrzygnąć, jednak skąd się wzięły w Siedlcach pojedyncze włazy: z Grudziądza (w tym zabytkowy, wyprodukowany przez działającą od 1862 roku firmę Herzfeld & Victorius – w czasie II wojny światowej produkowano tam m.in. elementy rakiet V-1), Białej Podlaskiej, a nawet z Zielonej Góry, nie staram się nawet dociekać. Bez wątpienia prawdziwą perełką wśród siedleckich dekli jest ten wyprodukowany jeszcze przed wybuchem wojny w siedleckim Zakładzie Mechanicznym i Odlewni Żelaza Wiktora Latka. Do dziś pełni on swoją pierwotną funkcję, zabezpieczając dostęp do studzienki kanalizacyjnej, mieszczącej się na podwórku kamienicy przy ul. J. Piłsudskiego 12a. To chyba już ostatni taki dekiel w mieście. Wszystkie inne, jakie dotrwały do naszych czasów, są już eksponatami w zbiorach Muzeum Regionalnego im. Mieczysława Asłanowicza w Siedlcach.

Po Siedlcach z PWiK – gra terenowa
Ponad 70 unikalnych pokryw studzienek, każda z własnym wzorem i historią. Niektóre trafiły do Siedlec z innych miast, inne powstały lokalnie – w przedwojennej siedleckiej odlewni. To wyjątkowe dziedzictwo ukryte w przestrzeni miasta.
Szlak siedleckich dekli można odkrywać samodzielnie – pieszo lub w formie gry terenowej, która jest dostępna po zeskanowaniu kodu QR
lub pod linkiem: https://xn--dreptu-8ib.pl/trips/siedlcepwik
Na stronie znajdują się mapa, opisy punktów oraz praktyczne informacje potrzebne do przejścia trasy.
Premiera trasy odbyła się 22 marca 2025 roku, w Światowym Dniu Wody. Honorowy Patronat nad wydarzeniem objęli Prezydent Miasta Siedlce Tomasz Hapunowicz oraz Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Siedlcach.

Tekst i zdjęcia Dariusz Mazurek
Instruktor Krajoznawstwa Regionu PTTK, przodownik InO, autor ponad 250 tras turystyczno-krajoznawczych na orientację.


