Kamienie pamięci przy Okopowej

Cmentarz żydowski przy ul. Okopowej 49/51 powstał z inicjatywy warszawskiej gminy żydowskiej w 1806 roku
fot. Adrian Grycuk/CC BY-SA 3.0/Wikimedia Commons

Cmentarz przy Okopowej w Warszawie jest jed­nym z największych na świecie miejsc wiecznego spoczynku wiernych wyznania mojżeszowego. Na 33,5 hektarach pochowano ponad 200 tysięcy osób. Pogrzeby wciąż się odbywają – w lutym 2025 roku spoczął tu Marian Turski (Mosze Turbowicz).

Chronologicznie nekropolia przy Okopowej to trzeci cmentarz w dziejach warszawskich Żydów: pierw­szy, niewielki, XIV-wieczny, powstał w okolicy Sta­rego Miasta, drugi, na Pradze, założył w 1780 roku Szmul Jakubowicz (lub Józef Samuel Sonnenberg, zwany Zbytkowerem) – bankier m.in. króla Stani­sława Augusta. To od jego imienia część Warszawy nosi nazwę „Szmulki”. Trzeci cmentarz powstał za okopami granicznymi Warszawy w 1806 roku z ini­cjatywy warszawskiej gminy żydowskiej. Przez wiele lat był traktowany jako elitarna nekropolia bogatej społeczności żydowskiej.

Brama, mur, dom przedpogrzebowy
Początkowo wejście na cmentarz znajdowało się od strony Gęsiej. Obecne – od ulicy Okopowej – otwarto około 1876 roku, po zniesieniu wałów Lubo­mirskiego. Teren cmentarza otoczono drewnianym parkanem w II połowie XIX wieku. W okresie mię­dzywojennym zastąpiono go ceglanym murem. Dziś na cmentarz żydowski przy Okopowej wcho­dzimy przez współczesne drzwi, umieszczone w dawnej bramie dla karawanów. Te oryginalne, przedwojenne, zachowały się i stoją na dziedzińcu jako pomnik pamięci. Przymocowano do ich prawej strony podłużny ozdobny pojemnik, na mezuzę. Mezuza to kawałek zwiniętego pergaminu, na któ­rym żydowski skryba wypisał odpowiednie wer­sety z Tory. Zawierają one nakaz miłości do Boga, przestrzegania Jego praw, uznania, że jest jedynym Bogiem, oraz obowiązek uczenia tego dzieci.
Teren cmentarny, sukcesywnie powiększany, podzielony był na kwatery: ortodoksyjną i asymi­lantów; oddzielnie chowano mężczyzn, kobiety i dzieci. Z czasem przemiany w obyczajowości zacierały te podziały.
W drugiej połowie XIX wieku zbudowano oka­zały budynek według projektu Adolfa Schimmelp­fenniga – w jego centralnej części umieszczono synagogę, a w bocznych – oddzielne domy przed­pogrzebowe dla mężczyzn i kobiet.

Ślady czasu wojny
W okresie II wojny światowej cmentarz przy Oko­powej stał się miejscem pochówku tysięcy osób zmarłych lub zabitych w warszawskim getcie. Spe­cjalne ekipy zabierały zwłoki z ulic i domów, a następnie przewoziły je na cmentarz i grzebały w ogromnej, zbiorowej mogile. Czasem na jego terenie Niemcy dokonywali egzekucji. Z uwagi na bezpośrednie sąsiedztwo z cmentarzem na Powąz­kach, cmentarz żydowski stał się miejscem gigan­tycznego szmuglu. Emanuel Ringelblum wspomi­nał, że pewnej nocy przeprowadzono tędy 26 żywych krów. Korzystano w tym celu z ulicy Smęt­nej, która łączyła oba cmentarze i stanowiła dogodne przejście między Okopową a Obozową.
Cmentarz stał się miejscem ukrywania się ucie­kinierów z getta. Przypomina o tym chociażby otwarty właz do kanału ściekowego, łączącego nekropolię z gettem i „aryjską” częścią miasta, oraz zachowana do dziś – wykonana z szyn tramwajo­wych, macew i cegieł – kryjówka, w której okupa­cję przetrwała część rodziny Karmi.
Po likwidacji getta, 15 maja 1943 roku, Niemcy wysadzili w powietrze wszystkie budynki znaj­dujące się na cmentarzu, w tym domy przedpo­grzebowe i synagogę. Zachowały się jedynie ich fundamenty.

Mistrzowie sztuki sepulkralnej
Cmentarz żydowski przy Okopowej to nie tylko miejsce pochówku – to także wyjątkowo bogata galeria sztuki sepulkralnej. Zobaczymy tu trady­cyjne macewy, proste w swej architekturze ohele oraz wyszukane w formie grobowce nad mogiłami zamożnych przedsiębiorców, kupców, działaczy politycznych i społecznych, a także artystów. Obok macew z piaskowca pojawiły się obeliski, sarkofagi i mauzolea z granitu lub marmuru, wykonywane przez mistrzów takich jak: Abraham Ostrzega (m.in. nagrobki Estery Pave, Jana Sieroty i Mauzoleum Trzech Pisarzy), Szymon Kratka (m.in. nagrobek Józefa Jankiele­wicza), Feliks Rubinlicht (nagrobek Ester Rachel Kamińskiej) oraz Henryk Kuna.
Biblijny zakaz przedstawiania postaci ludzkiej w sztuce i rzemiośle żydow­skim sprawił, że wykształcił się sys­tem metaforycznych znaków, pozwa­lających odczytywać aluzje zawarte w płaskorzeźbach nagrobnych. Na przykład jeleń na macewie może sym­bolizować imię hebrajskie Cwi lub Naf­tali (w jidysz: Hersz), albo cechę pocho­wanej osoby – szybkość i zwinność. Lew to znak plemienia Judy i całego ludu Izraela, symbol siły i potęgi, a także najczęściej spotykany motyw ikonogra­ficzny. Może odnosić się do imienia Arje (hebrajskie) lub Lejb (jidysz). Motyl z kolei oznacza wędrówkę duszy. Istnieje wiele innych symboli tego rodzaju.

Mauzoleum Trzech Pisarzy – wybitnych twórców jidysz: Icchoka Lejba Pereca, Szymona An-skiego i Jakuba Dinezona fot. K. Fagasińska

Od Tugenholda do Bera, założyciela rodu Bergsonów
Wycieczkę po cmentarzu warto rozpo­cząć od jego najstarszej części, położonej niedaleko bramy wejściowej. W jednej z kwater spoczywają rabini i cadykowie. Jakub Tugenhold (1794–1871) był organizatorem pierwszej szkoły elementarnej dla dzieci żydowskich w Warszawie, zwolennikiem edukacji i oświecenia, cenzorem ksiąg hebrajskich. Zatwierdzał napisy na grobach żydowskich. Antoni Eisenbaum (1791–1852) był pierwszym dyrektorem Warszawskiej Szkoły Rabinów, działaczem asymi­latorskim, erudytą, człowiekiem wysokiej kultury i nieprzeciętnych zdolności. To pradziadek Bolesława Leśmiana i Jana Brzechwy. Jego grób, oznaczony czarną, wysoką żeliwną kolumną, widoczny jest z daleka. I na niej pojawiła się pierwsza na tym cmen­tarzu inskrypcja w języku polskim.
Od 1855 roku zaczęto coraz częściej stosować tek­sty także w jidysz, niemieckim i rosyjskim.
Idąc w głąb tej części cmentarza, zobaczymy prze­pięknie zdobiony ohel Bera Sonenberga – niewielki, murowany grobowiec postawiony około 1831 roku. Ohel (hebr. „namiot”) to tradycyjna żydowska forma nagrobna, zwykle pozbawiona zdobień, czę­sto z drzwiami. Ber był synem Szmula Jakubowicza (znanego również jako Józef Samuel Sonnenberg, zwany Zbytkowerem) – prekursora polskiego kapi­talizmu i fundatora cmentarza żydowskiego na Bródnie (tam też został pochowany). Ber założył ród Bergsonów, z którego wywodzi się m.in. jego prawnuk Henri Bergson – filozof, literat, laureat Nagrody Nobla.

Antoni Eisenbaum – w 1855 roku
na jego nagrobku wyryto pierwszy napis w języku polskim fot. K. Fagasińska

Największy masowy grób w Europie
Nieco dalej zobaczymy groby żydowskich uczest­ników Powstania Warszawskiego – po prawej stro­nie kobiece, po lewej męskie. Tuż obok znajduje się teren z dwoma masowymi grobami. Ich granice wyznaczono ścianami z kortenu – trwałego, rdze­wiejącego metalu – pomiędzy którymi ułożono głazy i kamienie symbolizujące tysiące Żydów zamordowanych przez nazistów w getcie war­szawskim. To zbiorowa mogiła – największy masowy grób w Europie. W latach 1940–1943 wrzu­cano tu zwłoki przewożone z ulic getta. Szacuje się, że spoczywa tu około 60 tysięcy ciał. Pomiędzy polami kamieni wznosi się ażurowy monument z zawieszonymi w powietrzu kamieniami, ukła­dający się w kształt złamanej kolumny – symbolu przerwanego życia.
Niedaleko stąd znajduje się niedokończone mau­zoleum żołnierzy pochodzenia żydowskiego, któ­rzy polegli w polskich powstaniach narodowych i wojnach o wolność Polski. Projekt monumentu przygotował Marcin Weinfeld – architekt słynnego warszawskiego Prudentialu. Niestety, prace prze­rwał wybuch II wojny światowej. Jedną z central­nych postaci mauzoleum miał być Berek Joselewicz – podpułkownik i dowódca pułku żydowskiego w powstaniu kościuszkowskim, obrońca Pragi i uczestnik wojen napoleońskich.

Masowy grób tysięcy ofiar getta. Kamienie symbolizują pamięć o bezimiennych zmarłych fot. K. Fagasińska

Współczesne nazwiska i związki rodzinne
Zajrzyjmy też do kwatery współczesnej – spoczy­wają tu znane postacie życia społecznego i kultu­ralnego powojennej Polski. Na większości nagrobków widnieją epitafia w języku polskim. Znajdziemy tu m.in. grób prof. Mariana Małowi­sta (1909–1988), wybitnego historyka, twórcy własnej szkoły badawczej (jego seminarzystami byli m.in. Bronisław Geremek, Henryk Samsono­wicz i Janusz Tazbir). Pochowani są tu również: Bronisław Nissenbaum – założyciel fanklubu Legii Warszawa, pisarz Julian Stryjkowski, prof. Marian Fuks, prof. Paweł Śpiewak oraz Barbara Lityńska – córka Jana Lityńskiego.
Nieco dalej znajduje się grób Maksymiliana i Karoliny z Hirszmanów Zieleńczyków – dziadków Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Ich nagrobek, niebędący macewą, zawiera inskrypcje w języku polskim. Byli zasymilowanymi Żydami, praktyku­jącymi judaizm. Rodzice poety – Stanisław i Ste­fania z Zieleńczków Baczyńska – spoczywają na Powązkach Wojskowych.
Skręcając w prawo, dostrzeżemy skromny, biały ohel Mordechaja Menachema Mendla Kalisza – Mil­czącego Cadyka z Warki. Po przeciwnej stronie znajduje się kwatera bankierów i finansistów.
W kwaterze bogatych XIX-wiecznych przemy­słowców i artystów zobaczymy nagrobki rodzin Lesserów, Landauów, Olgerbrandów, a także Hen­ryka, Hipolita, Ludwiki i Wacława Wawelbergów.
To zaledwie niewielka część grobów, które opi­sałam. Aby zobaczyć m.in. nagrobki dziadków Tamary Łempickiej, Estery Rachel Kamińskiej, Marka Edelmana i wielu innych, koniecznie trzeba wybrać się na dłuższy spacer – najlepiej w sło­neczny, ciepły dzień. Do czego serdecznie Państwa namawiam.

Grób Marka Edelmana – ostatniego przywódcy powstania w getcie warszawskim fot. K. Fagasińska

Tekst i zdjęcia Katarzyna Fagasińska
Licencjonowany przewodnik miejski po Warszawie. Warszawianka wychowana na Powiślu, związana ze stolicą od pokoleń. Prowadzi stronę Magia Warszawy. Z wykształcenia lekarz weterynarii, a z pasji przewodniczka po Warszawie.