Rowerem wokół Jeziora Łańskiego (i dalej)

Rozległe, cieniste lasy przecięte przez dziką rzekę i pocętkowane taflami większych i mniejszych jezior – tak wygląda warmińska część Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej. Przebiegające przez nią leśne dukty i stare, rzadko używane drogi asfal­towe stanowią doskonałe trasy rowerowych wycieczek.

Puszczańskie ostępy kryją w sobie wiele atrakcji dla miłośników aktywnego wypoczynku i poszu­kiwaczy krajoznawczych ciekawostek: rezerwaty przyrody, opuszczone wsie, ślady po dawnych mieszkańcach, zapomniane historie. Wskakujmy zatem na rower i odkryjmy kilka tutejszych tajemnic.
Proponowaną trasę główną – obiegającą Jezioro Łańskie (największy akwen na Pojezierzu Olsztyń­skim) i sięgającą do źródeł rzeki Łyny – możemy pokonywać w różnych wariantach lub podzielić na krótsze odcinki. Jest to możliwe, ponieważ ma ona formę wydłużonej pętli, której dwie przeciwbieżne nitki kilkakrotnie się ze sobą spotykają, co w natu­ralny sposób dzieli ją na kilka mniejszych pętli, do których można dojechać koleją lub samochodem.

Pętle: dystanse i punkty startowe
Trasę główną, czyli pętlę Olsztyn – źródła Łyny – Olsztyn (94 km), można podzielić na dwie od­dzielne:

  • Olsztyn – Kurki – Olsztyn (56,5 km),
  • Kurki – źródła Łyny – Kurki (37,5 km).

Krótszy wariant trasy głównej: jezioro Ustrych – źródła Łyny – jezioro Ustrych (68,5 km) również można podzielić na dwie krótsze pętle:

  • jezioro Ustrych – Kurki – jezioro Ustrych (31 km),
  • Kurki – źródła Łyny – Kurki (37,5 km).

Dojazd koleją jest możliwy do Olsztyna oraz po­łożonych w pobliżu trasy stacji: Bartąg, Stawiguda i Dobrzyń.

Samochodem dojedziemy (i zaparkujemy) w Olsz­tynie, a także w Bartągu (parking przy sklepie koło kościoła), przy jeziorze Ustrych (przy tablicy infor­macyjnej rezerwatu), w Kurkach (przed sklepem), w Brzeźnie Łyńskim (koło mostu na Łynie) oraz we wsi Łyna (przy wejściu do rezerwatu).

Hajda na Gościniec Niborski!
Ruszając z Olsztyna (proponowane miejsce startu: teren rekreacyjny na osiedlu Generałów pomię­dzy ulicami Andersa i Sosnkowskiego), najpierw musimy dojechać do wsi Bartąg (5 km) ścieżkami rowerowymi i uliczkami osiedlowymi. Koło gotyckiego kościoła pw. św. Jana Apostoła i Opatrzności Bożej, do którego warto zajrzeć, startuje szlak rowerowy Gościniec Niborski (stąd do Kurek mamy 22 km). Został on wytyczony dawnym traktem wiodącym z Olsztyna do Nidzicy (nazywanej dawniej Niborkiem), i dalej – z Królewca do Warszawy.
Kierujemy się czerwonym oznakowaniem szlaku. Po wjechaniu do lasu (który będzie nam towarzyszył praktycznie przez całą dalszą drogę) z prawej mijamy Gągławki. Kolejny punkt orien­tacyjny to skrzyżowanie z drogą asfaltową (która w prawo wiedzie do Stawigudy), za którym zjeż­dżamy nad śródleśne jeziorko Dłużek. Potem wjeż­dżamy na drogę asfaltową i kierujemy się nią na południe (wybierając przeciwny kierunek, doje­dziemy do jeziora Ustrych – 5 km).
Kilka kilometrów dalej przecinamy skrzyżowa­nie (w prawo zjazd do Plusek nad Jeziorem Plusz­nym, w lewo zjazd do Rybaków nad Jeziorem Łańskim) i docieramy do wąskiego przesmyku pomiędzy jeziorami. Kilkaset metrów za nim warto zjechać w prawo do Orzechowa. W tej wyludnionej wsi o niesamowitym klimacie zachował się neogo­tycki kościół pw. św. Jana Chrzciciela (wciąż funk­cjonujący) i cmentarz.
Kontynuując jazdę szlakiem, mijamy wieś Ząbie i docieramy do Kurek. Tutaj do Łyny wpada Marózka – stanowiąca krótki, ale niezwykle malowniczy szlak kajakowy. W 1958 roku płynął nim ks. Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II. W Kurkach musiał przerwać spływ, aby poje­chać do Warszawy po odbiór nominacji biskupiej (o czym informuje tablica na kościele św. Maksy­miliana Kolbego we wsi).

Kościół pw. św. Jana Chrzciciela w opuszczonej wsi Orzechowo fot. Dron Olsztynek Bartosz Zembrzuski

Powrót do źródeł dzikiego piękna…
Kurki stanowią punkt startowy i metę pętli wio­dącej do źródeł Łyny. Trasa jednak odbija od rzeki i przecinanych przez nią jezior (bliżej nich biegnie równoległy szlak powrotny) i przez 15 km wiedzie środkiem lasu, mijając Brzeźno Łyńskie po prawej, aż do wsi Napiwoda. Tutaj Gościniec Niborski się kończy. Dalej jedziemy nieoznakowanym odcin­kiem drogi asfaltowej do wsi Łyna (6,5 km). Tu wjeż­dżamy na Łynostradę (wiodącą tu z Nidzicy – 10,5 km), której zielone oznaczenia będą nam towarzyszyły do końca jazdy.
W pobliżu wsi Łyna rozciąga się rezerwat przy­rody Źródła Rzeki Łyny, gdzie zachodzi zjawisko wstecznej erozji źródliskowej, a w głębokim wąwo­zie bierze początek największa rzeka regionu. Szlak przecina teren rezerwatu, ale warto też zsiąść z roweru (np. przy dawnym stawie młyńskim i osa­dzie Łyński Młyn), by z bliska zobaczyć źródliska.
Z Łyny do Kurek (15 km) znowu jedziemy niemal wyłącznie lasem. Mijamy Orłowo, przy którym zlo­kalizowany jest największy na Warmii i Mazurach cmentarz wojenny z okresu I wojny światowej, na którym spoczywa ponad 1400 żołnierzy niemiec­kich i rosyjskich poległych w bitwie pod Tannen­bergiem. Za wsią mijamy ukryte w lesie po prawej stronie trasy jeziora Orłowo Wielkie i Orłowo Małe. To drugie jest rezerwatem przyrody chroniącym populację żółwia błotnego.
Łynostrada biegnie bliżej Łyny niż równoległy Gościniec Niborski, z którym spotyka się przy Brzeźnie Łyńskim. W tej wsi, przy moście na rzece, bierze oficjalnie początek szlak kajakowy Łyny (196 km), którym można dopłynąć aż do Stopek przy granicy z obwodem królewieckim (więcej w „Turyście” 2(14)/2024). Z Brzeźna mamy tylko 3 km do Kurek – docieramy do nich, jadąc wzdłuż jezior Kiernoz Mały i Kiernoz Wielki, przez które przepływa Łyna.

W rezerwacie przyrody Las Warmiński najstarsze sosny
mają ponad 200 lat, a dęby – ponad 350 lat fot. Rafał Śliwiak

Gdzie to słynne Jezioro Łańskie?
Z Kurek, kierując się oznaczeniami Łynostrady (któ­rej przebieg na długich odcinkach pokrywa się z zielonym szlakiem pieszym), ruszamy wzdłuż Łyny, która po około 2,5 km wpływa do Jeziora Łańskiego. Przez kolejne 7,5 km jedziemy wzdłuż wschodniego brzegu akwenu, często widząc jego taflę pomiędzy wysokimi drzewami. Warto zrobić sobie kilka przerw, aby nacieszyć oczy widokami jeziora i otaczających je wiekowych lasów. Mniej więcej w połowie tego odcinka droga szutrowa przechodzi w asfaltową. Mijamy pierwszy zjazd w lewo, który wiedzie do ośrodka wypoczynko­wego na półwyspie Lalka.
Ten ośrodek to część tzw. Łańskiego Imperium, czyli kompleksu rekreacyjno-łowieckiego utwo­rzonego w czasach PRL dla komunistycznych dygnitarzy i ich gości (należał do niego również m.in. ośrodek w Rybakach mijany przez nas z dru­giej strony jeziora). Tereny kompleksu obejmowały około 100 tys. ha i były otoczone drewnianym pło­tem o długości około 200 km. Mieszkańcy tutej­szych osad byli prośbą i groźbą nakłaniani do wyprowadzki (taki los spotkał m.in. opisane wyżej Orzechowo). Pamiątką po „imperium” jest sieć asfaltowych dróg w lesie, którymi się poruszamy.
Jadąc dalej, mijamy kolejny zjazd w lewo (do ośrodka Cyranka i położonego dalej Łańska) i odbi­jamy w prawo, żegnając się z jeziorem. Kolejny punkt orientacyjny to most na Łynie przy jej wypływie z jeziora Ustrych (jest tu też mała elek­trownia wodna).
Od wysokości półwyspu Lalka (niemal do Rusi) poruszamy się w granicach rezerwatu przyrody Las Warmiński, który chroni stare drzewostany (najstarsze sosny mają ponad 200 lat, a dęby – ponad 350 lat) oraz przełomowy odcinek Łyny o długości 6,5 km. Rzeka płynie tu szybkim nurtem wąwozem o głębokości do 35 m (na spływ kaja­kowy tym odcinkiem trzeba uzyskać zezwolenie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ). Niedaleko od jeziora Ustrych, po prawej stronie trasy, leży osada Jełguń nad Jeziorem Jełguńskim, w której od 1785 roku do końca XIX wieku dzia­łała huta szkła, jedna z największych w dawnych Prusach Wschodnich. Dziś o pozostałości po niej upomniała się przyroda.

W Olsztynie Łynostrada została wytyczona
w bezpośrednim sąsiedztwie rzeki fot. Rafał Śliwiak

Skąd bruk na leśnej drodze?
Kierując się oznaczeniami szlaku, z mostu jedziemy kilkaset metrów drogą asfaltową i skręcamy w prawo, w drogę leśną. Przecinamy mroczne ostępy wiekowego lasu, aż docieramy do młodnika, przy którym (przy skrzyżowaniu dróg) znajduje się wycięta w pniu uschniętego drzewa kapliczka upamiętniająca Jana Pawła II.
Na krótkim odcinku przed wyjazdem z lasu na leśnej drodze pojawia się... bruk. To pozostałości solidnego traktu, który wiódł do młyna wodnego w pobliskiej osadzie Sójka. Pierwszy młyn działał tu już w XV wieku, a jego „następca” pełnił swoją funkcję do lat 30. XX wieku. Obecnie z dawnej infra­struktury pozostały przyczółki mostu i resztki pali w rzece oraz fragmenty fundamentów na leśnych polanach.
Po wyjeździe z lasu docieramy do położonej nad Łyną wsi Ruś, której okolice – ze względu na mocno pofałdowany krajobraz – nazywane były Szwajcarią Warmińską. Jedziemy dalej, kierując się oznaczeniami szlaku, pokonujemy most na Łynie, a potem przepust na strudze wypływają­cej z Jeziora Kielarskiego i wpływającej do Łyny. Docieramy do wsi Bartążek nad jeziorem Bartąg. Tu możemy odpocząć na plaży wiejskiej i w AromaParku (ogrodzie roślin kwitnących).
Stąd dalsza część trasy wiedzie nas ścieżką pieszo-rowerową wzdłuż brzegu jeziora Bartąg, uliczkami osiedlowymi i ścieżkami rowerowymi do punktu startu. Do olsztyńskiej starówki i cen­trum miasta jest stąd około 4 km. Rowerem doje­dziemy tam wygodnie miejskim odcinkiem Łyno­strady (więcej o atrakcjach Olsztyna w „Turyście” 2(14)/2024).

W Bartążku nad jeziorem Bartąg urządzono ogród
roślin kwitnących nazwany AromaParkiem fot. UMWWM

Tekst Rafał Śliwiak
Pracownik Departamentu Turystyki i Sportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Miłośnik turystyki kajakowej i rowerowej.