Kozienice z lotu ptaka fot. Przemysław Nowak
Byłem w tym mieście już kilka razy, ale zawsze tylko na chwilę, zwykle przejazdem. Tym razem, dzięki udziałowi w XIV Sejmiku Krajoznawczym Województwa Mazowieckiego, udało mi się zostać w Kozienicach nieco dłużej i lepiej poznać zabytki oraz dzieje tej, leżącej na skraju Puszczy Kozienickiej, miejscowości. Ale zanim ruszymy śladem najciekawszych miejsc, kilka słów o samych Kozienicach.
Kozienice to miasto powiatowe w południowej części województwa mazowieckiego, położone na Nizinie Środkowomazowieckiej, nad Zagożdżonką – lewym dopływem Wisły. Pierwsza wzmianka o miejscowości pochodzi z 1206 roku i wiąże się z nadaniem wsi klasztorowi norbertanek z Płocka. Wkrótce Kozienicami zaczęli interesować się polscy królowie. Najpierw Władysław Łokietek przeniósł wieś na prawo magdeburskie, a następnie Władysław Jagiełło, znany ze swojego zamiłowania do polowań, zbudował tu drewniany dwór myśliwski i ufundował kościół.
Z uroków Puszczy Kozienickiej korzystali także kolejni władcy, w tym Kazimierz Jagiellończyk, któremu 1 stycznia 1467 roku urodził się tu syn, znany później jako Zygmunt I Stary. Z kolei Zygmunt II August nadał w 1549 roku Kozienicom prawa miejskie, a w 1557 roku ufundował parafię i uposażył plebana. W 1633 roku król Władysław IV potwierdził wszystkie wcześniejsze przywileje miasta, a ostatni z władców Polski, Stanisław August Poniatowski, na miejscu drewnianego dworu nakazał budowę okazałej rezydencji. Był nią stojący do dziś najbardziej znany zabytek Kozienic – zespół pałacowo-parkowy.
Pałac, park, pomniki
Wzniesiony według projektu Franciszka Placidiego jako barokowy, na przełomie XIX i XX wieku został przebudowany przez nowych właścicieli – rodzinę Dehnów – w stylu renesansu francuskiego. Tuż po wybuchu II wojny światowej niemal cały kompleks pałacowy został spalony przez Niemców. W ostatnich latach zespół pałacowo-parkowy w Kozienicach poddano rewitalizacji. Pamiętając, jak wyglądał wcześniej, muszę przyznać, że jego obecny wygląd robi niesamowite wrażenie.
Na tyłach pałacu rozciąga się park w stylu angielskim, zaprojektowany przez Jana Kantego Fontanę. Opada on tarasami ku dolinie Zagożdżonki i kryje liczne okazy starodrzewia, wśród których cztery są pomnikami przyrody: trzy sosny czarne i dąb szypułkowy. Z kolei przed pałacem, po prawej stronie od bramy wjazdowej, stoi najstarszy świecki pomnik w Polsce, wzniesiony w kształcie czworobocznego słupa. Powstał około 1518 roku (według innych źródeł 1527–1535) na pamiątkę narodzin w Kozienicach przyszłego króla Polski, Zygmunta I Starego. Na dwóch z czterech marmurowych płyt inskrypcyjnych widnieje łaciński epigramat arcybiskupa Andrzeja Krzyckiego. Na pozostałych dwóch umieszczono wizerunek króla adorującego ukrzyżowanego Chrystusa z tekstem Psalmu XX oraz wizerunek Matki Boskiej z Dzieciątkiem i tekst hymnu św. Andrzeja Kreteńskiego. Szczyt kolumny wieńczy krzyż.

Zespół pałacowo-parkowy w Kozienicach wzniesiony w XVIII wieku dla króla Stanisława Augusta Poniatowskiego fot. Urząd Miejski w Kozienicach
Jeszcze jednym zabytkiem na terenie parku jest niewielki, nieco zniszczony cmentarz z nagrobkami ostatnich właścicieli pałacu (do 1914 roku) – rodziny Dehnów.
W 2010 roku, w 600. rocznicę bitwy pod Grunwaldem, w parku pałacowym odsłonięto pomnik Władysława Jagiełły. Upamiętnia on budowę mostu łyżwowego, bez którego zwycięstwo wojsk polsko-litewskich nad Krzyżakami prawdopodobnie nie byłoby możliwe. Decyzja o jego budowie zapadła podczas tajnej narady Jagiełły z księciem Witoldem w listopadzie 1409 roku w Brześciu nad Bugiem. Ze względu na konieczność zachowania tajemnicy oraz dostępność budulca, elementy mostu przygotowano w Puszczy Kozienickiej, a następnie latem 1410 roku spławiono Wisłą w okolice Czerwińska i tam zmontowano. Dzięki niemu wojska królewskie bez przeszkód, a co najważniejsze – skrycie, przeprawiły się na prawy brzeg Wisły, omijając silnie bronione przez Krzyżaków brody, połączyły się z wojskami księcia Witolda, zaskoczyły wroga i odniosły zwycięstwo. Pomnik jest nietypowy – przedstawia nie tylko siedzącego na koniu władcę, ale też scenę pracy cieśli i kowali wykonujących elementy mostu pod okiem mistrza Jarosława. Stojący obok starosta radomski Dobrogost Czarny z Odrzywołu składa królowi raport.

Władysław Jagiełło przyjmujący raport z postępu prac
nad budową mostu łyżwowego fot. Dariusz Mazurek
Kirkut i pamięć o Żydach
Drugim obiektem, o którym chciałem wspomnieć, jest miejscowy cmentarz żydowski (kirkut). Żydzi pojawili się w Kozienicach na przełomie XVI i XVII wieku. W 1607 roku mieszkało tu już pięć rodzin, a niespełna dziesięć lat później, dzięki przywilejowi nadanemu przez króla Zygmunta III, liczba ta wzrosła do 12 domów. Powstała także gmina żydowska. W 1633 roku Władysław IV zezwolił na budowę bożnicy oraz cmentarza, który istnieje do dziś. Pod koniec XVIII wieku w Kozienicach mieszkało ponad 1200 Żydów, a w przededniu wybuchu II wojny światowej stanowili oni już ponad 40% ludności miasta.
Miasto było silnym ośrodkiem rzemiosła, zwłaszcza szewstwa. Podobnie było w handlu — spośród 126 straganów aż 103 należały do żydowskich kupców, a 64% nieruchomości znajdowało się w rękach wyznawców judaizmu. Jesienią 1940 roku w Kozienicach utworzono getto, które w maju 1942 roku otoczono drutem kolczastym, a jego opuszczenie karano śmiercią. Do getta zwożono Żydów z okolicznych miejscowości, m.in. z Magnuszewa, Trzebienia i Głowaczowa. Zlikwidowano je 27 września 1942 roku. Mieszkańców odprowadzono pod eskortą na stację kolejową, skąd dwoma pociągami wywieziono ich do Treblinki, gdzie zostali zamordowani.
Ostatnie pochówki na cmentarzu żydowskim odbyły się w 1949 roku. Kilka lat później cmentarz zamknięto. Teren, zdewastowany przez Niemców podczas wojny, dalej popadał w ruinę – okoliczni mieszkańcy pozyskiwali stąd macewy i piasek. Dopiero w 1984 roku nekropolię uporządkowano i wstępnie zabezpieczono, a w 2004 roku postawiono kamienne ogrodzenie z bramą.

Okazały ohel (grobowiec) cadyka, znanego jako Magid z Kozienic, odwiedza co roku wielu pobożnych Żydów fot. Dariusz Mazurek
Najznamienitszą postacią spoczywającą na cmentarzu jest cadyk i kaznodzieja Hofstein Izrael Icchak ben Szabtaj (1733–1814), zwany Magidem z Kozienic, który zasłynął jako jasnowidz, znawca kabały i Halachy, założyciel miejscowej tradycji chasydzkiej. Według legendy miał odradzać Napoleonowi atak na Rosję. Jego grób od lat jest miejscem pielgrzymki pobożnych Żydów.
Na terenie cmentarza, obok ohelu cadyka z tablicami upamiętniającymi członków jego dynastii, znajduje się także pomnik-obelisk ku czci Żydów zamordowanych przez Niemców podczas II wojny światowej. Ustawiono go na zbiorowej mogile osób zastrzelonych we wrześniu 1942 roku podczas likwidacji kozienickiego getta.
Oczywiście opisane miejsca to tylko część atrakcji tego urokliwego miasta. Kozienice, dzięki położeniu na skraju Puszczy Kozienickiej, świetnie nadają się na bazę wypadową do pieszych i rowerowych wycieczek. W okolicy nie brakuje innych, interesujących miejsc — liczne rezerwaty, bogata flora i fauna, pamiątki powstań narodowych czy ślady wielkiej wojny to tylko niektóre z nich. Jeśli będziecie mieli okazję, serdecznie zachęcam do odwiedzenia Kozienic i gościnnej ziemi kozienickiej!
Tekst Dariusz Mazurek
Instruktor Krajoznawstwa Regionu PTTK, przodownik InO, autor ponad 200 tras turystyczno-krajoznawczych na orientację.


