Śladami poetki z Warmii

Widok na górujący nad Brąswałdem neogotycki kościół pw. Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej 

Rok 2024 został ogłoszony rokiem Marii Zientary-Malewskiej, by upamiętnić 130. Rocznicę urodzin i 40. rocznicę śmierci tej warmińskiej poetki, pisarki, nauczycielki i działaczki oświatowej. Cofnijmy się jednak do 1994 roku, kiedy na Warmii uroczyście obchodzono setną rocznicę jej urodzin. Jedną z najważniejszych inicjatyw było wówczas wytyczenie i oznakowanie pieszego szlaku jej imienia, otwartego 4 września – w dniu jej urodzin.

Maria Zientara-Malewska urodziła się w Brąswałdzie, gdzie spędziła swoje dzieciństwo oraz pierwsze lata młodości. Stąd chodziła polnymi i leśnymi drogami do oddalonych o 10 km Likus, gdzie mieszkali jej dziadkowie ze strony ojca. Z pewnością nie przypuszczała wtedy, że w przyszłości trasa jej wędrówek stanie się inspiracją do wytyczenia malowniczego szlaku turystycznego. Poza walorami przyrodniczymi ma on również walory kulturowe i historyczne, pozwalające zapoznać się z zawiłą historią warmińskiej ziemi od II połowy XIX wieku do czasów współczesnych.

Rodzinny i zabytkowy Brąswałd
Wędrówkę najlepiej rozpocząć w centrum Brąswałdu, przy remizie OSP, gdzie umieszczono znak początku zielonego szlaku pieszego. Wpobliżu znajduje się jedna z najstarszych kapliczek na Warmii z 1786 roku, z wyeksponowaną w jednej z wnęk figurą Chrystusa Ukrzyżowanego. To obok niej maszerowali 3 lutego 1807 roku francuscy żołnierze, by w oddalonej o niecałe trzy kilometry Barkwedzie stoczyć krwawą, zwycięską bitwę z wojskami pruskimi i rosyjskimi o przeprawę na rzece Łynie. Nieopodal stoi dawny ceglany budynek szkoły, gdzie Maria początkowo uczyła się czytać i pisać w języku niemieckim. W połowie wzniesienia, za kapliczką, w rogu przykościelnego cmentarza, stoi pomnik poświęcony mieszkańcom parafii, którzy zginęli podczas I wojny światowej. Dziś jest ukryty wśród drzew, dawniej wyraźnie górował nad skrzyżowaniem w centrum wsi.

Najstarsza przydrożna kapliczka w Brąswałdzie z 1786 roku

Kościół, plebania, cmentarz
Nad tą warmińską wsią dominuje potężny, neogotycki kościół projektu królewieckiego architekta Fritza Heitmanna. Za jego budowę odpowiadał ówczesny proboszcz, ksiądz Walenty Barczewski (1856–1928), postać nietuzinkowa. Aktywnie angażował się w rozbudzanie polskiej świadomości narodowej na Warmii, w tym w Brąswałdzie. Malowidła pokrywające sklepienia świątyni miały podtrzymywać wiernych na duchu i jednocześnie przybliżać im polską historię. Stąd m.in. wizerunki św. Stanisława, św. Wojciecha i św. Andrzeja Boboli oraz katowski pień z trzema łańcuchami i wzbijający się do lotu biały orzeł w koronie – symbole nawiązujące do zniewolenia Polski przez zaborców i niepodległościowych dążeń. Tuż obok kościoła znajduje się okazała plebania. To tam, podczas tajnych lekcji prowadzonych przez księdza Barczewskiego, Maria uczyła się pisać w języku polskim. Również dzięki zachętom i wsparciu proboszcza rozwijała swój poetycki warsztat.
Ksiądz Barczewski i rodzice Marii Zientary-Malewskiej zostali pochowani na tutejszym zabytkowym cmentarzu parafialnym. Warto go odwiedzić i wśród okazałych lip przespacerować się po najstarszej części nekropolii, doceniając kunszt dawnych kamieniarzy i snycerzy.

Fragment malowidła kościelnego: św. Stanisław i orzeł w koronie – znak wolności

Dom Marii i popiersie na cokole
Z centrum wsi ruszamy w kierunku wschodnim. Po prawej stronie mijamy niepozorny budynek skierowany szczytem do drogi. Dawniej był drewniany i kryty strzechą, dziś – murowany, z dachem z blachodachówki. To dom rodzinny Marii Zientary-Malewskiej. Informują o tym wmurowana w ścianę pamiątkowa tablica oraz stojące na granitowym cokole popiersie z brązu. Dom ten wybudował ojciec Marii. W nim dorastała oraz uczyła się mówić i czytać po polsku z polskich gazet (głównie „Gazety Olsztyńskiej”) oraz kalendarzy. Przebywała tu również podczas II wojny światowej, po zwolnieniu z obozu w Ravensbrück.
Szlak opuszcza Brąswałd i prowadzi w stronę wybudowanej w 1936 roku elektrowni, zasilanej wodami przepływającej nieopodal Łyny. Mimo upływu prawie stu lat przedwojenne generatory Siemensa wciąż działają i zaopatrują region w prąd.

Popiersie Marii Zientary-Malewskiej przed jej rodzinnym domem fot. archiwum UMWWM

Brzegami malowniczych jezior
Zielone znaki szlaku kierują turystę w stronę niewielkiego, śródleśnego jeziorka Karaśnik. Urzeka ono swoim położeniem – w czystej wodzie odbijają się sosny i brzozy porastające piaszczyste brzegi. To wspaniałe miejsce na odpoczynek i delektowanie się w ciszy pięknem warmińskiej przyrody.
Maria Zientara-Malewska wspominała po latach, że właśnie tu oddawała się w dzieciństwie zadumie nad swoją przyszłością. Leśne drogi wiodą dalej do Redykajn – niewielkiej wsi usadowionej z jednej strony nad Łyną, a z drugiej – nad jeziorem Redykajny. Trasa wędrówki przebiega wzdłuż jego zachodniego brzegu, następnie zaś skrajem niewielkiego, lecz głębokiego jeziora Tyrsko. Stąd leśną drogą, w otoczeniu wysokich sosen, docieramy do olsztyńskiej dzielnicy Likusy, do domu przy ulicy Wodnej, w którym warmińska poetka spędziła ostatnie lata swojego życia. Trasa wędrówki kończy się na przystanku przy ulicy Bałtyckiej 45, skąd można dojechać komunikacją miejską do centrum Olsztyna bądź przejść dodatkowe trzy kilometry, przy okazji podziwiając mijane po drodze jeziora: Sukiel, Czarne i Długie. W Olsztynie również znajduje się kilka miejsc związanych z życiem i działalnością Marii Zientary-Malewskiej. Warto odwiedzić np. dawny budynek „Gazety Olsztyńskiej”, w którym pracowała.
Obecnie znajduje się w nim muzeum prezentujące nie tylko historię samej gazety, lecz również dzieje Olsztyna, które ta skromna warmińska poetka współtworzyła swoim życiem i działalnością.

Widok na jezioro Kraśnik

Dom „Gazety Olsztyńskiej”, dziś oddział Muzeum Warmii i Mazur

Mistrzyni słowa, nauczycielka i działaczka oświatowa
Maria Zientara-Malewska urodziła się 4 września 1894 roku w Brąswałdzie jako najstarsza z dziewięciorga rodzeństwa. Jej rodzice, August Zientara i Franciszka z domu Krasków, byli polskimi Warmiakami. W domu posługiwano się językiem polskim oraz czytano polskie książki i gazety. Ojciec był murarzem i pracował m.in. przy budowie kościoła w Brąswałdzie.
W wieku siedmiu lat Maria rozpoczęła naukę w miejscowej szkole ludowej.
Dopiero po trzech latach opanowała język niemiecki. Edukację ukończyła w roku 1908 w wieku czternastu lat. W 1920 roku zadebiutowała wierszem Pory roku w „Gazecie Olsztyńskiej”, z którą związała się zawodowo i społecznie. Dzięki wsparciu polskiego środowiska w 1926 roku ukończyła seminarium nauczycielskie w Krakowie.
Pracowała w szkołach w Chaberkowie, Berlinie, Złotowie i Nowym Kramsku, gdzie została 11 września 1939 aresztowana. Po pobycie w więzieniach w Cottbus i Berlinie 23 września trafiła do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Wcielono ją jako więźnia politycznego, do karnej kompanii. 18 kwietnia 1940 roku dzięki staraniom rodziny i przyjaciół została zwolniona i do końca wojny mieszkała w Brąswałdzie, nadzorowana przez gestapo. Obozowa gehenna, którą oddała w napisanym już po wojnie wierszu Ręce, odbiła się mocno nie tylko na zdrowiu poetki, ale i na jej twórczości. Praktycznie przestała zajmować się poezją, a w późniejszych latach skupiła się na tworzeniu literatury wspomnieniowej oraz folklorystycznej.
Maria Zientara w 1945 roku zaangażowała się w tworzenie szkolnictwa polskiego na Warmii – nadzorowała powstawanie przedszkoli i sierocińców.
W roku 1947 wyszła za mąż za Ottona Malewskiego – swoją dawną miłość. W marcu 1950 została zwolniona z pracy przez komunistyczne władze i zmuszona do przejścia na emeryturę. Poświęciła się wówczas pracy literackiej, zbierała materiały folklorystyczne z terenu Warmii, Mazur i Powiśla. W grudniu 1952 roku przyjęto ją do Związku Literatów Polskich. Zmarła 2 października 1984 roku w wieku 90 lat. Została pochowana na cmentarzu na ul. Poprzecznej w Olsztynie.

Maria Zientara-Malewska (1894–1984) w okresie międzywojennym

Tekst i zdjęcia Kazimierz Kisielew
Wieloletni członek PTTK, przewodnik po Warmii i Mazurach. Miłośnik i popularyzator historii tych regionów. Redaktor naczelny „Gazety Dywickiej”. Autor i współautor książek o tematyce regionalnej.